Siemka.
Na siłowni ćwiczę 9 miesięcy, więc już trochę wiem ale dalej nie jestem żadnym specjalistą, jednak ciągle zastanawia mnie jedna rzecz. Jak łączyć partie, najpopularniejszą, obiegową wersją jest łączenie klata triceps, plecy biceps, nogi bary. No ale często (zarówno na tym forum jak i wśród znajomych) mówi się że nie powinno się łączyć dużych partii i przeciwstawnych małych partii rąk i lepiej ćwiczyć np. 5 ćwiczeń na klatę, potem 5 ćwiczeń na plecy i na koniec 6 ćwiczeń na całe łapy (po 2 na triceps, biceps i ramiona). Wynika to niby stąd że ćwicząc duże partie, atakujemy też te małe i nie ma sensu potem katować oddzielnych dla nich ćwiczeń. Możecie wyjaśnić w skrócie jak to jest i podać za i przeciw na obie opcje? Przejrzałem forum i znalazłem tematy dotyczące obu sposobów układania treningu i szczerze mówiąc mam przez to więcej pytań niż odpowiedzi.
Na siłowni ćwiczę 9 miesięcy, więc już trochę wiem ale dalej nie jestem żadnym specjalistą, jednak ciągle zastanawia mnie jedna rzecz. Jak łączyć partie, najpopularniejszą, obiegową wersją jest łączenie klata triceps, plecy biceps, nogi bary. No ale często (zarówno na tym forum jak i wśród znajomych) mówi się że nie powinno się łączyć dużych partii i przeciwstawnych małych partii rąk i lepiej ćwiczyć np. 5 ćwiczeń na klatę, potem 5 ćwiczeń na plecy i na koniec 6 ćwiczeń na całe łapy (po 2 na triceps, biceps i ramiona). Wynika to niby stąd że ćwicząc duże partie, atakujemy też te małe i nie ma sensu potem katować oddzielnych dla nich ćwiczeń. Możecie wyjaśnić w skrócie jak to jest i podać za i przeciw na obie opcje? Przejrzałem forum i znalazłem tematy dotyczące obu sposobów układania treningu i szczerze mówiąc mam przez to więcej pytań niż odpowiedzi.


Krzysztof Piekarz