4.10
ten dzień był zdecydowanie moim najlepszym dniem w mojej crossfitowej przygodzie. mianowicie zająłem pierwsze miejsce w zawodach HESTrez Throwdowns we Wrocławiu. we wszystkich trzech WOD'ach eliminacyjnych miałem 1 miejsce. w tym momencie punkty się zerowały i w półfinale walczyła najlepsza szóstka. do finału przechodziły 3 osoby. łącznie zrobiłem wczoraj 5 WOD'ów i w każdym dałem z siebie 100%.
WOD1
"Angie"
100 pull up
100 push up
100 squat
100 sit up
time cap 14 min
zrobiłem 80 sit upów
WOD2
"Helly"
400m run
21 wall ball 10kg
15 american swing 24kg
9 box jump 65cm
time cap 10 min
zrobiłem 2 pełne rundy i 2 box jumpy 3. rundy
WOD3
3 rounds
max rep unbroken bench press 50kg
max rep unbroken pull up
time cap 7 min
we wszystkich rundach zrobiłem po 17 bench pressw. w 1. rundzie 20 pull upów, w 2. 23, a w 3. 18. łączny wynik 112 powtórzeń
WOD4 półfinał
bear complex x3 unbroken
time cap 7 min
najpierw zrobiłem 60kg, potem założyłem 70, ale nie udało mi się skończyć. końcowy wynik miałem 65kg i to pozwoliło mi na zajęcie 3 miejsca i dostanie się do finału
WOD5 finał
50 american swing 24kg
40 ring dips
30 box jump 65cm
20 ghd sit ups
10 clean and jerk 60kg
5 rope climp ok. 5m
EMOM 5 burpee
time cap 20min
miałem straszny problem z ring dipsami i straciłem na nich ponad 15 minut. kiedy w końcu je skończyłem wystrzeliłem na box jumpy. zrobiłem 20 unbroken i nadszedł czas na 5 burpee. dokończyłem szybko 10 i pobiegłem na ghd, a potem na sztangę. nie udało mi się zrobić ani jednego powtórzenia clean and jerk, bo skończył się time cap. dzięki temu, że miałem mniej punktów po wcześniejszych WOD'ach, pomimo ostatniego miejsca w finale zająłem pierwsze miejsce na całych zawodach.
nie będę się rozpisywał co do organizacji zawodów, bo była ona świetna. sędziowie też byli bardzo dobrzy. ogólnie zawody były super :) jak dostanę zdjęcia i filmy, to wrzucę tutaj kilka sztuk