zależy jakie pajacowanie, bo z Bonnarem i 1 walka z Weidmanem to już igranie z KO - i się doigrał

w 2 walce z Weidmanem Silva walczył jak za dawnych czasów. To pajacowanie to nie była taktyka tylko raczej - patrzcie jaki ze mnie superman.
Silva zaczął pajacować w UFC - i to nie od razu tylko tak od walki z Griffinem, ale w niej tj i z Maią ciężko było żeby to wykorzystali.
(PS nie należy mylić z nisko opuszczoną gardą, bo to jest taktyka na walkę u wielu fighterów).
Silva i Machida, podobieństwa:
1. Trenują razem w ch**.
2. Counterstrikerzy z bdb kopnięciami.
3. Mańkuty.
Różnice:
1. Inne style bazowe.
2. Machida nigdy nie pajacował jak to robił Anderson.
Wniosek, że to czysta głupota pajacować, bo albo robisz to w taki sposób, że jesteś w miare bezpieczny i obrażasz przeciwnika (jak np Diaz) i sport (walka z Maią w Abu Dabi) albo walczysz na takim ryzyku jak Anderson z Bonnarem i Weidmanem lekceważać max rywala i ryzykując porażką.
Nikt mi nie wmówi, że wystawianie się na czyste ciosy-zwłaszcza na twarz to taktyka (i jeszcze skuteczna), bo to jest głupota. Gadanie do przeciwnika już jest lepszą taktyką jak ktoś ma dobre cardio, bo przynajmniej nie wystawiasz się a możesz sprowokować (chociaż po pierwsze na takim poziomie to mało kto da się tak głupio sprowokować a po drugie to nie wiem czy to rzeczywiście ma takie przełożenie na psychike 2 fightera jak ktoś gada do cb, bo nie jestem fighterem, ale "stockton 209, bitch motherf***er" Diaza to raczej przełożenie mieć nie może, bo to pierdoły no, ale Benson Henderson przygotowywał się na coś takiego więc nie wiem xD).
Tak jak pisałem ja wolałbym Nick Diaz vs Matt Brown zobaczyć i zwycięzca Bisping/Le z Andersonem, ale widocznie UFC wciąż ma nadzieję, że Bisping jakimś cudem dojdzie do TSa a skoro nie doszedł w karierze nigdy to w wieku 35 lat czy ile on tam już ma to przy tej sile jaką prezentuje MW teraz nie ma szans:
Weidman, Silva wrócił, Belfort, Jacare, Mousasi, Rockhold, wydaje mi się, że Evans przejdzie do MW jak wróci, Machida, CB Dollawaya bym nie lekceważył, Yoel Romero, Kennedy i jeszcze się paru znajdzie.
Ja się wcale nie zdziwię jak dziadek Cung Le mu wyj**ie czymś jak Franklinowi i będzie po Bispingu aczkolwiek stawiam na Bispinga przez TKO w +3R.