Witam. Wiem, że takich tematów było pewnie setki, ale prosiłbym was o pomoc. Trochę się zapuściłem przez ostatni rok z racji zmiany pracy na tryb siedzący. Postanowiłem wziąć się za siebie. Mam ze 2 lata stażu już, ale bez diety, więc super bodybuilder ze mnie żaden :) Obliczyłem, że potrzebuję 2,5 tyś kcal, 180g białka, 270 ww dziennie oraz 78g tłuszczu. Sprawdzałem różne przepisy na forum, rozmawiałem ze znajomym dietetykiem (niestety nie sportowym:( ). Chciałem zapytać was o parę rzeczy.
Czy będąc najpierw na redukcji, chcąc pozbyć się brzucha warto robić codziennie cardio? Da to szybsze efekty czy zacznę spalać mięśnie (jeżeli są :) )?
Czy danie typu 400g fasoli czerwonej z puszki, które spełnia moje zapotrzebowanie na wszystko, oprócz tłuszczów (uzupełnię tranem) jest logiczne czy to idiotyzm?
Myślałem nad puszką tuńczyka w sosie własnym oraz dwóch kromkach chleba żytniego na zakwasie. Też spełnia wymogi, ale czy ktoś tak jada?
Proszę was o pomoc. Na pewno będę plusował i polecał :)
Czy będąc najpierw na redukcji, chcąc pozbyć się brzucha warto robić codziennie cardio? Da to szybsze efekty czy zacznę spalać mięśnie (jeżeli są :) )?
Czy danie typu 400g fasoli czerwonej z puszki, które spełnia moje zapotrzebowanie na wszystko, oprócz tłuszczów (uzupełnię tranem) jest logiczne czy to idiotyzm?
Myślałem nad puszką tuńczyka w sosie własnym oraz dwóch kromkach chleba żytniego na zakwasie. Też spełnia wymogi, ale czy ktoś tak jada?
Proszę was o pomoc. Na pewno będę plusował i polecał :)
Krzysztof Piekarz