KWOKA, dzięki

Do Ciebie mi jeszcze daleko, ale mam zamiar dogonić
Piątek 20.06.2014 DT:
Miska:
Płyny: woda, kawa, herbata owocowa
Warzywa i zioła: czosnek, kapusta (gotowana z masełem mmmmm), cebula, ogórek zielony, ogórek kiszony, cukinia
Przyprawy: sos sambal, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, koncentrat pomidorowy
Leki: Ovulastan, Asparaginian, Falvit
Fruktoza z owoców: 10,2g
Wklejam miskę, bo i tak się pewnie nic już nie zmieni

Choćbym nie mogła to i tak zjem wszystko co sobie zaplanowałam

Posiłek nr 3 (który tak naprawdę jest rozłożony na dwa o innych proporcjach):
Placki z ugotowanych ziemniaków? Niebo w gębie

Do tego 10g masełka i mielona pierś kurczaka w sosie sambal i koncentracie pomidorowym oraz smażona cukinia (nieujęta).
Na 4 posiłek pozostały mi dwa placki (łącznie było 6 z takich proporcji), 2,5 jajka (mam kilka takich malutkich ważących po ok. 40g i jak wezmę dwa takie to będzie 1,5jajka

), 10g masła, twaróg z zielonym ogórkiem, arbuz i kawa z mlekiem i kakao

No i cukiniaaaa smażona

Syto.
Trening
Rozgrzewka: rower na siłownie, 5min orbi, A. 10x15kg, B1. 10x10kg, C1. 10x15kg
TRENING NR 1 by Obliques
Trening B.
3 serie po 15 powtórzeń
A. Martwy ciąg
30kg/30kg (7+8)/ 30kg (x10)+ 32,5kg (x5)
30kg/30kg (11+4)/ 30kg (11+4)
25kg/30kg/32,5kg
25kg/27,5kg/30kg
B1. Wyciskanie sztangi stojąc
12,5kg/12,5kg/15kg
10kg/12,5kg/12,5kg
10kg/12,5kg/12,5kg
10kg/12,5kg/15kg-x11+12,5kg-x4
B2. ściąganie drążka górnego do klatki szeroko z nachwytem
27,3kg/28,4kg/29,5kg
27,3kg/29,6kg/32kg-x5, 29,6kg-x10
27,3kg/29,6kg/32kg
25kg/27,3kg/29,6kg
C1. wypady (15 powtórzeń na każdą nogę)
22,5kg/25kg/27,5kg
20kg/22,5kg/25kg
20kg/25kg/27,5kg
20kg/20kg/25kg (sztanga olimpijska 220+ 5kg)
C2. uginanie nóg leżąc
23kg/23kg/24,1kg
27,3kg/32kg/32kg
32kg/32kg/32kg
25kg/27,3kg/29,6kg
D. pompki 1 seria na maksymalna ilość powtórzeń
14 męskich
12 męskich
0
20męskiech + 6 damskich
Aeroby: bieżnia 10min., różne tempo (od marszu po szybki bieg), różne nachylenie (do 15%) + rower do domu
+ rozciąganie w domu
Komentarz:
A. Walczyłam o jakikolwiek progres. Ale było lepiej niż ostatnio. Na pewno technicznie.
B1. Dobrze się robiło. Nawet niekoniecznie musiałam sobie pomagać uginaniem nóg. Jest mały progres i chyba następnym razem jest szansa na kolejny.
B2. Tu już był mały problem. Ale nie było o wiele gorzej.
C1. Musiałam robić ciągiem, bo C2. robiło 3 pakerów na zamianę to nie chciałam im się dodatkowo wtryniać. Przy ostatniej serii, ostatnie 5 powtórzeń na każdą nogę robiłam tylko uginanie w wypadzie. Nie byłam w stanie robić całych wypadów.
C2. Byłam w siłowni, w której jest ta maszyna. Już wcześniej też robiłam na niej i obciążenie wyglądało następująco: 23kg/23kg/27,5kg. Aż taka jest różnica w pracujących mięśniach pomiędzy maszyną do uginania nóg leżąc a siedząc? Bo w uginaniu nóg siedząc jestem w stanie ponad 30kg założyć...
D. Technicznie o nieeeebo lepiej
Ogólnie trening był ciężki. Miałam nieograniczony czas to pracowałam nad techniką, naprawdę.
Starałam się każde z ćwiczeń wykonywać powoli i dokładnie.
Dzisiaj się zważyłam. W domu nie mam wagi, w siłowni do której uczęszczam najczęściej jest zepsuta, a że dzisiaj byłam w innej i waga działała to postanowiłam to wykorzystać.
Stanęłam, wyprostowałam się i czekałam na wynik.
56,7kg...
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tyle ważyłam.
Pewnie w gimnazjum.
Zaczynając przygodę z SFD ważyłam ok. 60kg...
Nie cieszy mnie spadek wagi, bo to świadczy o tym, że tłuszcz gubię a mięśnie się specjalnie nie robią
Zmieniony przez - lubiekaszke w dniu 2014-06-20 16:54:01
Zmieniony przez - lubiekaszke w dniu 2014-06-20 18:41:16