Warhead, zacznijmy od tego, że pierwsze magnetowidy vhs zaprezentowano w roku 1976 (tak twierdzi wikipedia), więc wcześniej nikt nie miał szans z filmów vhs się uczyć. Owszem, ludzie miewali w domu projektory super 8, ale to jest materiał, który raczej trudno kopiować w domowych warunkach, więc materiały, jeśli były, to nie były łatwo dostępne. Natomiast po '76 też nie sądzę, żeby tak znowu szybko po wprowadzeniu na rynek novum, jakim był magnetowid, wielkie partie przyjechały do będącej wówczas za tak zwaną "żelazną kurtyną" Polski, by trafić w ręce fascynatów wschodnich sztuk walki. W latach siedemdziesiątych, bywali za to w Polsce na studiach lub z innych powodów różni ludzie uprawiający sztuki walki. Prowadzili tu zajęcia, bo było zainteresowanie. Stopnie mieli różne, jedni uczniowskie, drudzy mistrzowskie, poziom pewnie też był raz lepszy raz jak na dzisiejsze standardy fatalny, ale to tak właśnie powstawały pierwsze sekcje.
Co do lat osiemdziesiątych zaś, to już odnoszę wrażenie, że błądzisz zupełnie. Ja uprawiam taekwondo od roku '88 i od początku uczyłem się u polskich instruktorów ze stopniami mistrzowskimi. I to nie takich, którzy po pół roku
treningów dostali czarny pas, żeby móc propagować styl (bo i takie przypadki zna historia), tylko takich, którzy normalnie zdali egzaminy i spełniali wymagania na swoje stopnie. I byli to nie tylko ci, którzy zaczynali w opisanych powyżej sekcjach, ale już też ich uczniowie. W latach '80 naprawdę było już u kogo w Polsce ćwiczyć.
Zmieniony przez - PA w dniu 2014-06-12 21:17:45