No i powalczyłam
Dziś trening A
1) Wznosy nóg z leżenia 1- 15 2-16
2)
Wspięcia na palce obunóż 1-15 2-18
3) Przysiady klasyczne z hantlami 1-15 2-16
4) wejście na ławkę z hantlami 1-15 2-15
5) wznosy z opadu 1-15 2-16
6) Pompki przy ścianie 1-15 2-15
7) Podciąganie obciążenia wzdłuż tułowia, oburącz 1-18 2-16
8) wyciskanie francuskie stojąc 1-20 2-18
Wiem, że to pikuś, ale dla mnie bardzo dużo.
Rok czasu nic nie robiłam i zastoje masakryczne
Teraz robię po 2 obwody i choć dyszę jak lokomotywa , jestem przeszczęśliwa, że jednak daję radę
Widzę już małe zmiany : staram się kontrolować postawę,mam bardziej płaski brzuch (choć z boku jak spojrzę wyglądam gruuuubiutko...)- wchodzę w spodnie nie dopinające się w grudniu i ... kocham ćwiczyć.
Uwielbiam jak jestem taka wymęczona, zapocona, zziajana
Czuję jednak wtedy powera i czekam na kolejny raz ( najpierw jednak zaliczam zgon i zakwasy...)
Ciekawa jestem pomiarów miesięcznych , ale już wiem , że coś tam się rusza ( oprócz wagi)
Czasami trudno dobić miskę, zwłaszcza białko , ale staram się.
Muszę koniecznie zakupić olej kokosowy (teraz korzystam z masła, najczęściej klaruję go) i wiesiołek.
