Witam, mam problem. Jestem na masówce od 3 msc. początkowo nawet dobrze to wychodziło, były przyrosty mięśni spadki tłuszczu nawet. Jednak ostatni miesiąc to totalna lipa. Nabrałem tłuszczu zamiast mięśni;/ Ronię regularne badania metodą impulsów elektrycznych na maszynie o nazwie BODY ANALYZER i jestem załamany. Tłuszczu prawie 1,5 kg i mięśnia 1,5 kg w miesiąc. Teraz coś o mnie:
Wzrost: 172cm
Waga: jak zaczynałem 64kg teraz 68,8kg
Wiek: 22 lata
Typ: Mezo/Endo (nigdy nie wyglądałem jak typowe endo jednak duża skłonność jednak do tycia)
Stan zdrowia: wszystko ok
Staż na siłowni (redukcja 7 miesięcy i masówka 3 miesiąc)
Jak wyglądają moje treningi:
3/4 razy w tygodniu trening siłowy
I dzień: klata(25-30 serii), triceps (15 serii)
II dzień: plecy (25-30 serii), (barki 15 serii- ale czasami wrzucam je na osobny dzień) biceps 15 serii też czasami osobno.
III dzień: nogi 25-30 serii, 10-15 serii brzuch też czasami osobno.
IV dzień (optymalnie): brzuch 15-20 serii+ biceps 15 serii, barki 15 serii
Trenuje różnie czasami 2 dni pod rząd i 2 dni przerwy czasami co drugi dzień.
Po treningu robię cardio 1/2 razy w tygodniu 20 min
Dieta:
Białko: Mięso z kurczaka, indyka, tuńczyk, czasami wieprzowina, WPC serwetkowa, serek wiejski.
Węglowodany: (Pieczywo pełnoziarniste, makaron pełnoziarnisty, płatki owsiane górskie)-tych najwięcej, ryż biały, kasza jaglana, warzywa (jem do każdego posiłku), banany tylko po treningu, dżem- przed treningiem rano
Tłuszcze: oliwa z oliwek, olej ryżowy, orzechy, ziarna słonecznika,
Woda: 3-4 l dziennie
Jem 3-5 posiłków, średnio od 300-800 kcal na posiłek.
W dni treningowe staram się jeść 2500 kcal, w nietreningowe 2000 kcal
Węgle jem zawsze przed i po treningu a także rano.
Ograniczam je przed snem na rzecz białek.
Nie jem słodyczy i fastfodów.
Moje makro to: 2,5-3g białka na kg, 3-5g węglowodanów na kg i 1g tłuszczy.
Często dodaję sosy do potraw ( nie liczę ich kaloryczności bo robię je sam z warzyw) zdarza się też trochę mąki łyżka na gar sosu.
Suplementacja:
BCAA- przed treningiem, przed cardio, po treningu -łyżeczka od herbaty
Monohydrat Kreatyny przed i po treningu łyżeczka od herbaty
Teraz sprawy związane z alkoholem:
Jestem studentem, i jestem młody więc chciał nie chciał ciężko jest nie balować. Baluje średnio raz w tygodniu/ raz na 2 tyg, czasami raz w miesiącu zdarza się że ciągnę 2 dni pod rząd. Głównie pije piwo, wódki unikam jak mogę. Wypijam tak 5-7 piw, idę na balety a później jem kebab jak wracam z baletu. Oczywiście nie robię tego co tydzień. Sporadycznie się tak zdarza.
No i meritum:
Problemy wyglądają tak, pomiar robiłem 3 grudnia i 19 grudnia, Listopad był bardziej melanżowym miesiącem, jadłem częściej na mieście po nocy, w zasadzie tydzień w tydzień alko + balety + jedzenie, do tego spotkania z dziewczyną przy piwku. I o dziwo wyniki były znakomite. Tkanka tłuszcza spadła, masa mięśniowa do góry. Byłem bardzo zadowolony. W grudniu chciałem polepszyć rozwój i postanowiłem wziąć się za ostre trzymanie diety, i treningi. Trenowałem tak bardzo że nie miałem siły jak przychodziłem do domu. Ale byłem zadowolony, jadłem po tym jak opętany. Apetyt niesamowity nawet w dni nietreningowe.
I mam rozczarowanie;/ od ostatniego pomiaru tłuszcz podskoczył do góry a masa mięśniowa prawie wcale;/
Dodaje foto z pomiarów body analyzerem.
Co tu robić?

Wzrost: 172cm
Waga: jak zaczynałem 64kg teraz 68,8kg
Wiek: 22 lata
Typ: Mezo/Endo (nigdy nie wyglądałem jak typowe endo jednak duża skłonność jednak do tycia)
Stan zdrowia: wszystko ok
Staż na siłowni (redukcja 7 miesięcy i masówka 3 miesiąc)
Jak wyglądają moje treningi:
3/4 razy w tygodniu trening siłowy
I dzień: klata(25-30 serii), triceps (15 serii)
II dzień: plecy (25-30 serii), (barki 15 serii- ale czasami wrzucam je na osobny dzień) biceps 15 serii też czasami osobno.
III dzień: nogi 25-30 serii, 10-15 serii brzuch też czasami osobno.
IV dzień (optymalnie): brzuch 15-20 serii+ biceps 15 serii, barki 15 serii
Trenuje różnie czasami 2 dni pod rząd i 2 dni przerwy czasami co drugi dzień.
Po treningu robię cardio 1/2 razy w tygodniu 20 min
Dieta:
Białko: Mięso z kurczaka, indyka, tuńczyk, czasami wieprzowina, WPC serwetkowa, serek wiejski.
Węglowodany: (Pieczywo pełnoziarniste, makaron pełnoziarnisty, płatki owsiane górskie)-tych najwięcej, ryż biały, kasza jaglana, warzywa (jem do każdego posiłku), banany tylko po treningu, dżem- przed treningiem rano
Tłuszcze: oliwa z oliwek, olej ryżowy, orzechy, ziarna słonecznika,
Woda: 3-4 l dziennie
Jem 3-5 posiłków, średnio od 300-800 kcal na posiłek.
W dni treningowe staram się jeść 2500 kcal, w nietreningowe 2000 kcal
Węgle jem zawsze przed i po treningu a także rano.
Ograniczam je przed snem na rzecz białek.
Nie jem słodyczy i fastfodów.
Moje makro to: 2,5-3g białka na kg, 3-5g węglowodanów na kg i 1g tłuszczy.
Często dodaję sosy do potraw ( nie liczę ich kaloryczności bo robię je sam z warzyw) zdarza się też trochę mąki łyżka na gar sosu.
Suplementacja:
BCAA- przed treningiem, przed cardio, po treningu -łyżeczka od herbaty
Monohydrat Kreatyny przed i po treningu łyżeczka od herbaty
Teraz sprawy związane z alkoholem:
Jestem studentem, i jestem młody więc chciał nie chciał ciężko jest nie balować. Baluje średnio raz w tygodniu/ raz na 2 tyg, czasami raz w miesiącu zdarza się że ciągnę 2 dni pod rząd. Głównie pije piwo, wódki unikam jak mogę. Wypijam tak 5-7 piw, idę na balety a później jem kebab jak wracam z baletu. Oczywiście nie robię tego co tydzień. Sporadycznie się tak zdarza.
No i meritum:
Problemy wyglądają tak, pomiar robiłem 3 grudnia i 19 grudnia, Listopad był bardziej melanżowym miesiącem, jadłem częściej na mieście po nocy, w zasadzie tydzień w tydzień alko + balety + jedzenie, do tego spotkania z dziewczyną przy piwku. I o dziwo wyniki były znakomite. Tkanka tłuszcza spadła, masa mięśniowa do góry. Byłem bardzo zadowolony. W grudniu chciałem polepszyć rozwój i postanowiłem wziąć się za ostre trzymanie diety, i treningi. Trenowałem tak bardzo że nie miałem siły jak przychodziłem do domu. Ale byłem zadowolony, jadłem po tym jak opętany. Apetyt niesamowity nawet w dni nietreningowe.
I mam rozczarowanie;/ od ostatniego pomiaru tłuszcz podskoczył do góry a masa mięśniowa prawie wcale;/
Dodaje foto z pomiarów body analyzerem.
Co tu robić?

Krzysztof Piekarz