Ok. Przesadziłem, mówiąc, że mam spadek siły. Po prostu miałem lepszy dzień i udało mi się wstać z 85kg, wziąłem ten wynik za "normalny" i się przejąłem, że nie mogę go nawet powtórzyć. Moja progresja już nie będzie liczona w 2,5kg/tydz, ale w powtórzeniach. Denerwuję się tylko, że po 9 tygodniach trenowania nie widzę wizualnej poprawy sylwetki.
Niemniej, dzięki za wgląd do dziennika.
Niemniej, dzięki za wgląd do dziennika.
Hubert81: "Ćwicz, nie marudź."
http://www.sfd.pl/Hernal_|_DZIENNIK_|_Zaczynamy_powoli,_aby_do_przodu-t975091-s6.html#post6
nie napisałem że ostatnio wyczytalem tylko kiedyś tam, dawno dawno temu i nawet nie pamietam w czym ale chyba w MD to bylo i bylo to pisane ironicznie
ale PODEJRZEWAM ze w md. jest to hipoteza a nie teza - to znaczna różnica