Witam serdecznie.
Mam na imię Karol i nie chcę wyjść na ignoranta z moimi pytaniami, ale przeczytałem dużo artykułów i tematów na forach i niestety nie mogę znaleźć złotego środka. Na forum bieganie.pl 99% ludzi jest nastawionych na bieganie i siłę biegową. Na SFD pewnie odwrotnie :)
Mój staż treningowy:
Mam 29 lat, wzrost 183, waga 80-84kg, ogólnie szczupły, ale spory BF (nie mierzyłem, ale około 20%). Dużo biegałem przez ostatnie 4 lata, około 1500-2000km rocznie (3 treningi tygodniowo: jeden długi, wolny, drugi podbiegi, skipy, sprinty, trzeci w III zakresie lub interwały), za sobą 3 starty w maratonie (najlepszy czas - rok temu 3h27m). W tym roku świetny trening do czerwca (na 10km 42min na treningu w mocno pofałdowanym terenie), później kontuzja i restart treningów od września, ale jedynie 30km tygodniowo, wszystko wolnym tempem.
Do treningu biegowego zawsze dołączam trening siłowy w warunkach domowych, 4x w tygodniu: 2x w tygodniu pompki - 5 serii do całkowitego zmęczenia (seria: zwykłe pompki, pompki z nogami u góry, pompki wąskie) oraz 2x w tygodniu biceps - 4 serie po 10 powtórzeń na rękę (seria: nachwyt (hantlem 20kg), chwyt młotkowy (hantlem 20kg), w podparciu łokcia (hantlem 6kg). Od czasu do czasu dorzucam trening barków i nóg. Z kolei brzuszki robię codziennie (150-300 powtórzeń): zwykłe oraz podnoszenie nóg do klatki leżąc z opuszczaniem bez dotykania ziemi.
Mój obecny cel:
połączyć bieganie i siłownię, ale wyglądać dobrze, a nie jak typowy, wychudzony biegacz. Chcę dużo biegać (ale nie przygotowywać się do maratonu , 3x w tygodniu: raz szybko do 1h, drugi raz sprinty, skipy oraz podbiegi, trzeci dłuższy, spokojny bieg, ale do 1,5-2h max). Chciałbym również nabrać masy mięśniowej i zejść z body fat do przynajmniej 15%. Choć nogi mam mocne, to bardzo chude, ze względu na brak ćwiczeń siłowych i zamiłowanie do długich biegów. Klatka mocno rozbudowana, spora
oponka wokół brzucha, ale kondycja ogólna i wydolność dobra. Do dyspozycji mam jedynie hantle z obciążeniem do 20kg jeden.
Moja dieta:
6:30 - 0,5l mleka + 70g płatki pełnoziarniste ("błonnik" z Lidla)
9:30 - bułka pełnoziarnista z wędliną i serem (chcę zamienić na kromkę pumpernikla) + owoc (jabłko, banan) + 30g słonecznika surowego łuskanego + kawa bez cukru
12:30 - bułka pełnoziarnista z wędliną i serem (chcę zamienić na kromkę pumpernikla) + owoc (jabłko, banan) + 30g słonecznika surowego łuskanego + kawa bez cukru
15:30 - obiad (to co przygotuje żona) - raz ziemniaki z surówkami i kotletem, innym razem zupa, innym kasza, ryż. Praktycznie bez tłuszczu i sosu, zawsze dużo warzyw.
18:30 - owoc, niestety często jakieś ciasto (żona dobrze piecze).
21:00 - twarożek ze szczypiorem, 2 jajka gotowane lub 2 kanapki z serem i wędliną + herbata bez cukru, tuńczyk w sosie własnym, sałatka warzywna (bez majonezu).
Spać chodzę około 23-24, wstaję po 6 (wiem, mało snu)
Prośba
Bardzo proszę o pomoc w ułożeniu planu treningowego (bieganie musi zostać jak jest) i diety tak, aby "wyglądać dobrze, proporcjonalnie". Bieganie jest tylko dla mnie, ponieważ je uwielbiam, nie planuję żadnych startów. Chciałbym mieć większą masę mięśniową (szczególnie nóg) oraz niższy poziom tkanki tłuszczowej. Do dyspozycji mam wspomniane wcześniej hantle oraz buty do biegania i las :) Jestem zawzięty i systematyczny.
Z góry dziękuję.