Witam,
Ostatnio robiłem martwy ciąg takim ciężarem jak przez ostatnie 2-3tygodnie. Wydaje mi sie ze technicznie - nie owijając w bawełne - do dupy. Stało się to w piątek i nie ma jakichś dramatów bo normalnie chodze schylam sie ale czuje ból po dwóch stronach lekko nad kością ogonową. Czy to miesięn prostownika grzbietu tak mnie kłuje czy może coś wyskoczyło jeśli ma tam co wyskoczyć? Wpisując w google oczywiscie trafiłem na takie rzeczy jak - zarwanie sie itd ale nie podnosiłem jakichs wielkich ciezarów bo raptem 50kg które w ostatnich tygodniach podnosiłem.
To moja pierwsza kontuzja tego typu i jestem troche zdezorientowany ile to moze trwać. Niestety mam uczulenie na wszelkie maści rozgrzewające(salicylany) przez co rekonwalescencja pewnie sie przedłuza i faszeruje sie maxymalnymi nurofenami bo niby tez przeciwzapalne.
Zmieniony przez - marecki1990 w dniu 2013-09-16 21:46:11
Ostatnio robiłem martwy ciąg takim ciężarem jak przez ostatnie 2-3tygodnie. Wydaje mi sie ze technicznie - nie owijając w bawełne - do dupy. Stało się to w piątek i nie ma jakichś dramatów bo normalnie chodze schylam sie ale czuje ból po dwóch stronach lekko nad kością ogonową. Czy to miesięn prostownika grzbietu tak mnie kłuje czy może coś wyskoczyło jeśli ma tam co wyskoczyć? Wpisując w google oczywiscie trafiłem na takie rzeczy jak - zarwanie sie itd ale nie podnosiłem jakichs wielkich ciezarów bo raptem 50kg które w ostatnich tygodniach podnosiłem.
To moja pierwsza kontuzja tego typu i jestem troche zdezorientowany ile to moze trwać. Niestety mam uczulenie na wszelkie maści rozgrzewające(salicylany) przez co rekonwalescencja pewnie sie przedłuza i faszeruje sie maxymalnymi nurofenami bo niby tez przeciwzapalne.
Zmieniony przez - marecki1990 w dniu 2013-09-16 21:46:11
makro sie liczy!
Krzysztof Piekarz

spokojnie.