Szacuny
259
Napisanych postów
894
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
10626
Uważam, że nie ma nic złego w daniu w papę nadgorliwym ulicznym łoriorom. Jest to dość wychowawcze zachowanie, bo dzięki temu uliczny łazęga zamiast nabrać jeszcze więcej pewności siebie co nieco zwątpi w swoje możliwości. Jednak to co pisze nowkon2011 o "sprawdzeniu się" na ulicy - tego nie mogę zrozumieć. Wygląda na to że sam lubisz prowokować uliczne bójki, by się sprawdzić. Takie zachowanie jest wg. mnie karygodne i sam kwalifikujesz się, by Ci wreszcie ktoś nosa utarł
Szacuny
0
Napisanych postów
762
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
7752
"Lechu", napisałem o sytuacjach, w których jesteśmy wręcz na to skazani. Nieraz są takie w życiu. Jak ja wracałem z bramek (pracowałem w Białymstoku, mieszkam w Sokółce) o 5 nad ranem pierwszym autobusem nieraz mijałem zapijaczonych typków, 2 razy musiałem bronić swojej tygodniówki (skutecznie ), ale nigdy nie zaczepiam się sam. Kiedyś tak było, ale sporo się w moim życiu zmieniło i teraz jestem jak najdalej od aferek. Niestety, one nieraz same nas szukają i nie da się tego ominąć, no chyba, że chce się stracić honor, a na to sobie nigdy nie pozwolę.
Szacuny
3
Napisanych postów
127
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
5820
Zamknijcie ten temat bo aż żal czytać. Albo sie ma jaja albo sie ich nie ma tak jak większośc tutaj dla których honor to pojęcie obce a dla niektórych jest wszystkim
Szacuny
1938
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Nie jestem żadnym ulicznym zabijaką ale niedobrze mi się robi jak czytam niektóre komentarze... Musashiemu Miyamoto też byście napisali że "ma dorosnąć"? Czy jednak istnieje coś takiego jak predyspozycje do danej czynności, w tym walki i po prostu niektórzy mają jaja by zawsze do niej wychodzić?
Diaduszka, Anderson Silva to jak najbardziej wojownik.
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.