Hej, mam problem, który zna pewnie nie jedna osoba na forum - w ciągu ostatnich 3 lat straciłem równe 50 kilogramów. Schudłem z wszystkich partii ciała - prócz brzucha. Rozmawiałem z trenerami na swojej siłowni i powiedzieli, że prócz nie wielkiej ilości tłuszczu - mam w tym miejscu przede wszystkim nadmiar skóry. Jak jestem wyprostowany - zupełnie tego nie widać. Ale jak się nachylę - zwisa mi jeden wielki, za przeproszeniem flak tłuszczu i skóry.
Ważę 75 kg, mam 190 cm wzrostu (21 lat) - jak zmniejszę węgle w diecie to za parę miesięcy będę mógł grać w jakimś filmie jeńca z obozu koncentracyjnego.
Jestem szeroki w klacie (taki układ kostny) - więc jakoś to w miarę wygląda, ale ręce i ramiona robią się coraz cieńsze - nie proporcjonalne do reszty, a brzuch dalej wisi.
Co z tym mogę zrobić ?
Wiem, że są jakieś laserowe zabiegi - ale ma to też uboczne skutki. A nie wyobrażam sobie pójścia pod skalpel - zostaną blizny.
Przede wszystkim, czy jest to dalej ogrom tłuszczu, czy rzeczywiście skóra ? I jak to cholerstwo usunąć ?

Ważę 75 kg, mam 190 cm wzrostu (21 lat) - jak zmniejszę węgle w diecie to za parę miesięcy będę mógł grać w jakimś filmie jeńca z obozu koncentracyjnego.
Jestem szeroki w klacie (taki układ kostny) - więc jakoś to w miarę wygląda, ale ręce i ramiona robią się coraz cieńsze - nie proporcjonalne do reszty, a brzuch dalej wisi.
Co z tym mogę zrobić ?
Wiem, że są jakieś laserowe zabiegi - ale ma to też uboczne skutki. A nie wyobrażam sobie pójścia pod skalpel - zostaną blizny.
Przede wszystkim, czy jest to dalej ogrom tłuszczu, czy rzeczywiście skóra ? I jak to cholerstwo usunąć ?

Krzysztof Piekarz
Nie sądzę.