Witam, mam 17 lat i chcę zrobić coś ze swoją nadwagą. Na siłownie chodzę dopiero od 2 tygodni, ale styczność miałem już w szkole. Waże 92 kilo, mój wzrost to około 183 cm. Jestem kompletnie zielony, nawet nie wiem czy wybrałem odpowiedni dział, wszystko jest dla mnie nowe. Do tego stanu doprowadziłem się przez brak ruchu i częste choroby, brak kondycji, leństwo, nie chodzenie na w-f, długie siedzenie przed komputerem i brak umiarkowania w jedzeniu, jakiej kolwiek diety. Głównym moim celem jest spalenie nadwagi. Na siłowni z treningami nie mam problemów, mój sąsiad który się trochę zna, ma na mnie oko i mówi mi dokładnie co mam robić, jak itp. Trening kończę bieżnią (kardio). Dodam że jestem spocony jak świnia xd. Staram się chodzić 3 razy w tygodniu.
Tak więc co z dietą? Kiedyś dużo czytałem i dużo gadałem na temat diety, a mało robiłem, stosowałem te głodówkowe i ciężkie diety. Chciałbym prosić o porady, nie wiem czy mogę, bo pewnie to nie wy jesteście od wystawiania mi diety, ale tak bez żadnej głodówy, co mógłbym jeść z rana, na obiad i kolacje? Też chodzi mi tu o jakieś normalne dania i produkty, które z łatwością dostane w sklepie za rogiem, sam zresztą kompletnie nie znam się na tym dawkowaniu, i porcjach. Także bez jakichś wymyślonych dań.
Jak na razie myślałem o :
śniadanie jakaś jajecznica? czy płatki (jak płatki do jakie dokładnie?).
Obiad, tu za dużo nie wymyślałem, nie dość że rodzicom by nie pasowało robienie specjalnych dań szczególnie dla mnie, ale jakiś ryż + mięsko (kurczak), czytałem że ten brązowy jest dobry, i do tego kurczak gotowany, tak kiedyś często jadałem, nie dość że byłem nasycony to zazwyczaj nie zjadałem całego obiadu. Gdzie normalnie jadłem za dwóch.
Na kolacje - 1/2 jogurt naturalny czy kefir.
a w czasie jak jestem w szkole, kanapki z szynką, bez masła z tym czarnym chlebem, jakiś owoc, jabłko lub jogurt.
do tego kupiłem sobie spalacz, dla początkujących, na wypróbowanie.
Jeżeli wybrałem zły dział to prosze o przeniesienie/usunięcie tematu. Także przepraszam za wszelkie kłopoty.
Tak więc co z dietą? Kiedyś dużo czytałem i dużo gadałem na temat diety, a mało robiłem, stosowałem te głodówkowe i ciężkie diety. Chciałbym prosić o porady, nie wiem czy mogę, bo pewnie to nie wy jesteście od wystawiania mi diety, ale tak bez żadnej głodówy, co mógłbym jeść z rana, na obiad i kolacje? Też chodzi mi tu o jakieś normalne dania i produkty, które z łatwością dostane w sklepie za rogiem, sam zresztą kompletnie nie znam się na tym dawkowaniu, i porcjach. Także bez jakichś wymyślonych dań.
Jak na razie myślałem o :
śniadanie jakaś jajecznica? czy płatki (jak płatki do jakie dokładnie?).
Obiad, tu za dużo nie wymyślałem, nie dość że rodzicom by nie pasowało robienie specjalnych dań szczególnie dla mnie, ale jakiś ryż + mięsko (kurczak), czytałem że ten brązowy jest dobry, i do tego kurczak gotowany, tak kiedyś często jadałem, nie dość że byłem nasycony to zazwyczaj nie zjadałem całego obiadu. Gdzie normalnie jadłem za dwóch.
Na kolacje - 1/2 jogurt naturalny czy kefir.
a w czasie jak jestem w szkole, kanapki z szynką, bez masła z tym czarnym chlebem, jakiś owoc, jabłko lub jogurt.
do tego kupiłem sobie spalacz, dla początkujących, na wypróbowanie.
Jeżeli wybrałem zły dział to prosze o przeniesienie/usunięcie tematu. Także przepraszam za wszelkie kłopoty.
Krzysztof Piekarz
Ma negatywny wydzwiek. W trakcie postu niekoniecznie musisz czuc glod, choc oczywiscie po nastu godzinach bez jedzenia nierzadko sie pojawia.