Witajcie, mam do was pytanie. Odnośnie przymierzam się do ułożenia diety do mojego specyficznego trybu zycia: trenuję squasha we wtorki, czwartki do tego gram w piłkę w czwartki wieczorem. Między nimi jest 10 godzin odpoczynku i w niedzielę ćwiczę na siłowni. Do tego w tygodniu mam jeden mecz w squasha. W resztę dni siedzę w domu przed komputerem ponieważ jest on moim narzędziem pracy. Za wzór do obliczenia zapotrzebowania chcę przyjąć podany na tym forum przez ellis: TDEE = BMR + TEA + TEF + NEAT.
Jednak w nim trzeba TEA policzyć i podzielić na 7. Wydaje mi się jednak że policzenie zapotrzebowania energetycznego na każdy dzień aktywności było by dokładniejsze, ponieważ gdy siedzę w domu i moja aktywność praktycznie jest zerowa, nie potrzebuję aż tylu kcal jak w dniu kiedy mam 2 treningi. Co wy o tym myślicie, aby dopasowywać dietę do dziennego wysiłku treningowego? Pozdrawiam
Jednak w nim trzeba TEA policzyć i podzielić na 7. Wydaje mi się jednak że policzenie zapotrzebowania energetycznego na każdy dzień aktywności było by dokładniejsze, ponieważ gdy siedzę w domu i moja aktywność praktycznie jest zerowa, nie potrzebuję aż tylu kcal jak w dniu kiedy mam 2 treningi. Co wy o tym myślicie, aby dopasowywać dietę do dziennego wysiłku treningowego? Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
