Właśnie jak patrzę, to nic się praktycznie nie zmieniło, może mięśnie są bardziej zarysowane ogólnie na całym ciele i ciężary podnoszę większe (ale to może być dlatego, że mniej się teraz boję dokładać obciążenia). Chociaż w sumie oponka na brzuchu delikatnie się powiększyła, tak w granicach tolerancji i waga delikatnie poszła w górę, ale to też w granicach błędu pomiarowego...
A, i ja chodzę w poniedziałek, wtorek i piątek :P W drugim poście w tym temacie to opisałem dokładniej, co tam na siłowni wyprawiam, tylko zapomniałem dodać w dniu klatki 'wznosy boczne', a to wykonuję przed tricepsami.
Myślisz, że mogę się iść przebiec interwałowo, krótko, jeśli jutro robię nogi, a w piątek były plecy?
Mam dwa dni, w których robię martwy ciąg, przy czym poniedziałkowy jest skoncentrowany na nogach, a piątkowy na plecach. Kilka osób mi mówiło, że to za dużo.
Ależ ja nieskładnie piszę xD
A, i ja chodzę w poniedziałek, wtorek i piątek :P W drugim poście w tym temacie to opisałem dokładniej, co tam na siłowni wyprawiam, tylko zapomniałem dodać w dniu klatki 'wznosy boczne', a to wykonuję przed tricepsami.
Myślisz, że mogę się iść przebiec interwałowo, krótko, jeśli jutro robię nogi, a w piątek były plecy?
Mam dwa dni, w których robię martwy ciąg, przy czym poniedziałkowy jest skoncentrowany na nogach, a piątkowy na plecach. Kilka osób mi mówiło, że to za dużo.
Ależ ja nieskładnie piszę xD
Tylko czuję, że mięśnie kulszowo goleniowe mógłbym bardziej wymęczyć...




