Zacząłbym od tego, że nie należy wymagać zbyt wiele od oliwy z oliwek w cenie 30-40 zł za litr.
Argumenty, że olej rzepakowy ma mniej nasyconych kwasów tłuszczowych i więcej kwasów omega-3, to w sumie żadne argumenty.
Jedna łyżka oleju rzepakowego zawiera 1 g nasyconych kwasów tłuszczowych. Jedna
łyżka oliwy z oliwek zawiera "aż" 2 g nasyconych kwasów tłuszczowych. Z tym, że badania dosyć wyraźnie pokazują, że nie ma potrzeby obawiać się tej małej ilości nasyconych kwasów tłuszczowych w oliwie z oliwek. Podobnie nie ma potrzeby obawiać się małej ilości nasyconych kwasów tłuszczowych w jajkach lub rybach. Ogólnie kilka opublikowanych ostatnio prac wskazuje, że nie ma potrzeby aż tak bardzo obawiać się nasyconych kwasów tłuszczowych:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20071648
Olej rzepakowy zawiera więcej roślinnych kwasów tłuszczowych omega-3, ale można mieć wątpliwości czy jest to zaleta. Kwasy te bardzo łatwo ulegają utlenieniu, co może zachodzić zarówno podczas produkcji, jak i przechowywania oleju. Z kolei ich konwersja do EPA i DHA jest zazwyczaj mocno ograniczona.
Wysokiej jakości oliwa z oliwek extra virgin zawiera również ciekawe składniki o właściwościach silnie antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych, np: oleuropeina i hydroksytyrozol. Przykładowo ostatnio trwają badania nad ich wpływem na prewencję osteoporozy:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22855341
Tutaj również rozmawialiśmy o wadach i zaletach oleju rzepakowego:
https://www.sfd.pl/Canola_oil-t874507.html