Zacznę od tego ,że mam 17 lat i jak wiele dziewczyn w moim wieku postanowieniem noworocznym było to ,że schudnę. Tylko ,że nie stawiałam na diety cud typu "schudniesz 10 kg w miesiąc" a pewnie po miesiącu po ukończeniu "cud diety" przybędzie mi nie 10kg a 15. Dlatego postanowiłam jeść zdrowiej w mniejszych ilościach, zrezygnować z fast foodów i zacząć ćwiczyć. Na początku stycznia ważyłam ok. 70kg na początku marca już waga wynosiła ok 60kg. Ale od początku marca waga się zatrzymała i centymetry również. Nie wiem co robię źle. Mam nadzieję ,że mi pomożecie :)
Dla ułatwienia podam mój przykładowy jadłospis i jakie ćwiczenia wykonuje.
Od razu po wstaniu wykonuje ok. 30 min ćwiczeń cardio (słyszałam ,że właśnie najlepiej wykonywać je przed śniadaniem)
Na śniadanie jem owsiankę z jakimś owocem do tego jedna kanapka z kromki chleba orkiszowego z biała wędlina do tego pije zieloną herbatę bez cukru.
Zrezygnowałam też z podjeżdżania do szkoły i teraz robię sobie spacer (ok 2km szybkim krokiem)
W szkole na drugie sniadanie jem jakis owoc (jabłko, banan, pomarańcz lub kiwi) albo jakis serek wiejski lub jogurt naturalny 0%
Na obiad jem np. makaron pełnoziarnisty z warzywami gotowanymi na parze i do tego jakieś mięsko np. pierś kurczaka
na kolację jem kanapkę czasami 2 z chudym twarogiem i szczypiorkiem
czasami jak mam czas to biegam wieczorem na dodatek wspomnę ,że staram się pzechodzić 20000 kroków dziennie zaliczając do tego jakiś wieczorny marsz lub bieg w miejscu.
A więc teraz pytanie co robię źle ,że waga przestała spadać?
Dla ułatwienia podam mój przykładowy jadłospis i jakie ćwiczenia wykonuje.
Od razu po wstaniu wykonuje ok. 30 min ćwiczeń cardio (słyszałam ,że właśnie najlepiej wykonywać je przed śniadaniem)
Na śniadanie jem owsiankę z jakimś owocem do tego jedna kanapka z kromki chleba orkiszowego z biała wędlina do tego pije zieloną herbatę bez cukru.
Zrezygnowałam też z podjeżdżania do szkoły i teraz robię sobie spacer (ok 2km szybkim krokiem)
W szkole na drugie sniadanie jem jakis owoc (jabłko, banan, pomarańcz lub kiwi) albo jakis serek wiejski lub jogurt naturalny 0%
Na obiad jem np. makaron pełnoziarnisty z warzywami gotowanymi na parze i do tego jakieś mięsko np. pierś kurczaka
na kolację jem kanapkę czasami 2 z chudym twarogiem i szczypiorkiem
czasami jak mam czas to biegam wieczorem na dodatek wspomnę ,że staram się pzechodzić 20000 kroków dziennie zaliczając do tego jakiś wieczorny marsz lub bieg w miejscu.
A więc teraz pytanie co robię źle ,że waga przestała spadać?
Krzysztof Piekarz