Cześć, to mój pierwszy post, ale przewertowałem sporo wątków na ten temat. Jestem jeszcze na redukcji. Mam 24 lata, 184cm wzrostu i ważę 71kg. Według dość profesjonalnej wagi z pomiarem impedancyjnym dostępnej w moim klubie, tkanka tłuszczowa to 11% mojego ciała. Chciałem kontynuować redukcję aż spadnę poniżej 10%, ale jest to już straszna męczarnia, a chyba i tak nie da się nabrać masy mięśniowej zupełnie bez tłuszczu, i za jakiś czas i tak będę musiał się trochę zredukować. Dobrze myślę? :)
Planuje rozpisać sobie dokładną dietę. Niestety bardzo łatwo tyję, jeśli się nie pilnuję, i chudnę dopiero przy +-1800kcal/dzień. Stąd podejrzewam, że jestem endomorfikiem. Planuję zacząć swoją dietę od 2,5gB/4gWW/0,8gT na kgmc i modyfikować ją zależnie od efektów. Czy to dobry punkt startowy? Jaki powinien być udział białek i tłuszczów zwierzęcych w tym bilansie?
Jak powinny wyglądać proporcje dla poszczególnych posiłków w ciągu dnia? Planuję jeść takie 6 posiłków:
śniadanie 6:00,
2. śniadanie 9:30,
3. posiłek 13,
obiad (równocześnie posiłek przedtreningowy) 16,
podwieczorek (po treningu) 18:30,
kolacja 21:00.
Na pewno uwzględnię w diecie dużo warzyw i trochę owoców. Jak przeglądałem różne diety w tym dziale, to dużo osób z tego rezygnuje.
trening 17-18:30
Split 4 dniowy (pn, wt ,czw, pt)
Dodatkowo w środę i niedzielę rowerek, co najmniej 1h na dużym obciążeniu, rpm koło 65 (jakoś tak wolę, niż małe obciążenie i 90 rpm :/ ).
W sobotę 1h basenu, głównie ze względu na plecy, które mam zgarbione, i na nogi które po treningu w piątek raczej mniej na rowerze w sobotę nie uciągną :) ten plan treningowy zgadza się mniej więcej z tym co robię teraz, tylko siłownia nie jest zbyt intensywna, a rowerek jest 4x w tygodniu po 1h. Ostatnio doszły jeszcze dojazdy rowerem do pracy, ale wraca zima, więc NOPE! :)
Niestety mam ciągoty do słodyczy. Czy da się gdzieś to wcisnąć i w jakiej ilości? I ewentualnie propozycje, co się nadaje. Z doświadczenia wiem, że dość mało kaloryczne są delicje i lody, bo oczywiście zawsze uwzględniałem je w bilansie, przez co czasem kolacja uszczuplała się do małej kromki niczego. Ale wartości odżywcze w tych słodyczach są raczej marne. Co drugi dzień miło by było coś takiego zjeść.
Zmieniony przez - Waise w dniu 2013-03-08 10:00:47
Planuje rozpisać sobie dokładną dietę. Niestety bardzo łatwo tyję, jeśli się nie pilnuję, i chudnę dopiero przy +-1800kcal/dzień. Stąd podejrzewam, że jestem endomorfikiem. Planuję zacząć swoją dietę od 2,5gB/4gWW/0,8gT na kgmc i modyfikować ją zależnie od efektów. Czy to dobry punkt startowy? Jaki powinien być udział białek i tłuszczów zwierzęcych w tym bilansie?
Jak powinny wyglądać proporcje dla poszczególnych posiłków w ciągu dnia? Planuję jeść takie 6 posiłków:
śniadanie 6:00,
2. śniadanie 9:30,
3. posiłek 13,
obiad (równocześnie posiłek przedtreningowy) 16,
podwieczorek (po treningu) 18:30,
kolacja 21:00.
Na pewno uwzględnię w diecie dużo warzyw i trochę owoców. Jak przeglądałem różne diety w tym dziale, to dużo osób z tego rezygnuje.
trening 17-18:30
Split 4 dniowy (pn, wt ,czw, pt)
Dodatkowo w środę i niedzielę rowerek, co najmniej 1h na dużym obciążeniu, rpm koło 65 (jakoś tak wolę, niż małe obciążenie i 90 rpm :/ ).
W sobotę 1h basenu, głównie ze względu na plecy, które mam zgarbione, i na nogi które po treningu w piątek raczej mniej na rowerze w sobotę nie uciągną :) ten plan treningowy zgadza się mniej więcej z tym co robię teraz, tylko siłownia nie jest zbyt intensywna, a rowerek jest 4x w tygodniu po 1h. Ostatnio doszły jeszcze dojazdy rowerem do pracy, ale wraca zima, więc NOPE! :)
Niestety mam ciągoty do słodyczy. Czy da się gdzieś to wcisnąć i w jakiej ilości? I ewentualnie propozycje, co się nadaje. Z doświadczenia wiem, że dość mało kaloryczne są delicje i lody, bo oczywiście zawsze uwzględniałem je w bilansie, przez co czasem kolacja uszczuplała się do małej kromki niczego. Ale wartości odżywcze w tych słodyczach są raczej marne. Co drugi dzień miło by było coś takiego zjeść.
Zmieniony przez - Waise w dniu 2013-03-08 10:00:47
Krzysztof Piekarz
