zaburzenia łaknienia?
tzn. jak jem nie czuję, że już sie najadłam. wyznacznikiem 'stop' może byc jedynie ścisk żołądka bądź wymierzenie tak na oko, że już powinno starczyć.
jak naprawić sobie odczuwanie sytości/głodu?
może moje pytanie wydać się głupie ale już mam dość myślenia tylko o jedzeniu, co mogę zjeść, czego NIE MOGĘ zjeść bo to ma tyle i tyle b/t/w...wszystko zaczęło się od postanowienia zdrowego odzywiania się. nie wiem czy sobie narzuciłam zbyt restrykcyjną diete niskowęglową (wzorowaną na poradach z forum) czy jak ale teraz naprawdę kiepsko jest z tym jedzeniem. i mam tego trochę dość.
może ktos po prostu wie co z ty można zrobić.
będę wdzięczna za pomoc.
tzn. jak jem nie czuję, że już sie najadłam. wyznacznikiem 'stop' może byc jedynie ścisk żołądka bądź wymierzenie tak na oko, że już powinno starczyć.
jak naprawić sobie odczuwanie sytości/głodu?
może moje pytanie wydać się głupie ale już mam dość myślenia tylko o jedzeniu, co mogę zjeść, czego NIE MOGĘ zjeść bo to ma tyle i tyle b/t/w...wszystko zaczęło się od postanowienia zdrowego odzywiania się. nie wiem czy sobie narzuciłam zbyt restrykcyjną diete niskowęglową (wzorowaną na poradach z forum) czy jak ale teraz naprawdę kiepsko jest z tym jedzeniem. i mam tego trochę dość.
może ktos po prostu wie co z ty można zrobić.
będę wdzięczna za pomoc.
Krzysztof Piekarz
)
