Miałem to samo. Od połowy listopada do końca grudnia leciałęm na redukcji, a w niej miałęm tylko biegi długodystansowe (około 7 km) + rowerek stacjonarny (50 km na raz, oczywiście jak już się rozkręciłem, na początek polecam 10-20-30 a potem dopiero 50 km ładować)
treningi waliłem jakoś tak:
Pon rowerek, wt biegi, środa wolne, czwartek rowerek, ptk biegi, sobota rowerek, nd wolne
W 1,5 miesiąca zleciałem z 73,5kg do 66
Ob tyłka mi zjechał z 98cm do 94, ładnie to już wygląda
Uda zjechały z 59 do 54 cm.
Diety jako takiej nie miałem rozpisanej, nie ograniczałem się z jedzeniem mocno (tylko odstawiłem 100% słodyczy + nie jadłem cukrów prostych).
Teraz mi zostało tyko to utrzymać, choć na masówce będzie ciężko, bo uda już ostro poszły w górę, a tyłek około 1 cm, ale bd rozbudowywał wszytko z naciskiem na klatę i barki, a potem ponownie redukcja
na rzeźbę, ale to już w przyszłości.....