No to jest i wyliczona typowa dietka na dzień treningowy. Jakoś dużo tego białka wyszło, dlatego posprawdzam dokładnie produkty, które będę kupował. Jeśli rzeczywiście uzyskam aż tyle białka to poobcinam wagowo niektóre produkty z dużą ilością białka (głównie mleku i kurczakowi się zapewne oberwie). Wrzucałem głównie ryż z kurczakiem, ale oczywiście kuraka będę zamieniał na rybki i inne mięcha, a ryż na kaszę i makaron. To teraz o dzisiejszym dniu.
13:00 Śniadanie
Mleko - 300 g
Płatki kukurydziane - 125 g
(Jak wspominałem, muszę się ogarnąć z wcześniejszym chodzeniem spać, do tego odsypiałem cały tydzień. Zabrakło płatków owsianych, więc zostałem zmuszony do zjedzenia syfu ; /)
14:30 Drugi posiłek
Zupa owocowa z makaronem świderki
(Zupa domowa z czereśni i truskawek wraz z makaronem (ok 100 g go zjadłem))
Trening (16:50 - 18:10)
(wiem, nie było posiłku przedtreningowego, ale miałem trochę roboty koło domu i szybko popędziłem na siłownię)
18:20 Posiłek potreningowy
150 g piersi z kurczaka
100 g ryżu białego
20:30 Czwarty posiłek
100 g łososia wędzonego
ok. 120 g chleba razowego
sałatka (ser feta, pomidory, szynka, sałata, ogórki, czerwona kapusta)
15 g oliwy z oliwek
I narazie tyle. Zaraz biorę się za kolejny posiłek (chleb razowy z wędliną), a trochę po północy, przed snem, zjem ostatni posiłek.
I tu mam pytanko. Nie zdążyłem pójść do sklepu i nie mam twarogu. Czy jogurt naturalny z mlekiem nadadzą się?
A teraz o treningu
Przysiady: 15x40kg/15x35kg
RDL: 15x40kg/15x40kg/15x40kg
Wyciskanie na klatę: 15x25kg/15x25kg
Wiosłowanie: 15x30kg/15x30kg/15x30kg
Military press: 15x18kg/13x18kg/10x14kg
Drążek: 5p/4p/4p
Pompki na poręczach: 4p
To teraz po kolei.
Przysiady musiałem zrobić na suwnicy, bo ławki były zajęte. Nie znam dokładnie ciężaru suwnicy, uznałem, że to było ok. 25kg. Były tylko dwie serie, bo przesadziłem z ciężarem w pierwszej serii, możliwe że w drugiej też delikatnie i robiąc już zwykłe przysiady czułem ból, dlatego odpuściłem trzecią serię. Na najbliższym treningu zejdę trochę niżej i zobaczymy jak pójdzie.
Martwy ciąg jest chyba jedynym ćwiczeniem, przy którym czuję się niepewnie z techniką, dlatego postaram się nagrać filmy na najbliższym treningu. W sumie czułem prostowniki, więc nie jest najgorzej, ale na pewno może być lepiej. Szło trochę ciężko. Chyba zostanę przy tym ciężarze albo delikatnie obniżę no i nagram film.
Wyciskanie poszło znakomicie. 15 powtórzeń nawet na niskim ciężarze można odczuć. Do tego posłuchałem się rad z "Kulturystycznej dojrzałości" Antona i elegancko poczułem piersiowe. Obciążenie w górę.
Wiosłowanie też poszło elegancko. Plecy dostały, aczkolwiek w ostatniej serii już się robiło ciężko. Zwiększę ciężar, ale bez szaleństw.
W
żołnierskim przesadziłem niestety z ciężarem i mimo obniżenia ciężaru nie byłem już w stanie dokończyć ostatniej serii. Ciężar do obniżenia.
Drążek wszedł fajnie. Mam nadzieję, że za niedługo podwoję liczbę powtórzeń :)
Pompki szły ciężko, ale wydaje mi się, że robiłem czysto technicznie.
Generalnie poza pewnymi problemami z doborem ciężaru trening poszedł świetnie. Wiem, jak się czuję z poszczególnymi ćwiczeniami i nie mogę się doczekać kolejnego treningu.
Zmieniony przez - piecus w dniu 2013-01-05 23:29:02