Witam. Mam pewien problem z węglowodanami. Byłem z tym już u lekarza i miałem masę badań, ale wszystkie wychodzą o dziwo dobrze. Raz byłem na takim, w którym mierzy się krzywą cukrową i wyszedł mi niski cukier po wypiciu glukozy. Byłem z tym u endokrynologa i wszystko Ok. Dietetyk powiedział, że to przez niedożywienie, bo mam lekkie zapalenie jelit i kazał mi jeść co 3,4 godziny. Mówiłem, że najważniejsze węgle, potem białka a na końcu tłuszcze. Staram się stosować do zasad, ale co z tego jak po węglowodanach dziwnie się czuje. Ciężki oddech, zamglony umysł itd. Najlepiej czuję się naprawdę jak nic nie jem.
Np. Dziś, śniadanie 3/4 paczki ryżu białego, do tego gotowane jabłko i pół banana + 2 jajka--> Lekkie zamulenie po pół godziny, ale przeszło.
2 Śniadanie: 4 kromki chleba bezglutenowego cienko posmarowane dżemem i twarogiem beztłuszczowym. Po tym tak mnie zmuliło, ze masakra.... Ciężki oddech, senność.
Macie jakieś pomysły ?
Np. Dziś, śniadanie 3/4 paczki ryżu białego, do tego gotowane jabłko i pół banana + 2 jajka--> Lekkie zamulenie po pół godziny, ale przeszło.
2 Śniadanie: 4 kromki chleba bezglutenowego cienko posmarowane dżemem i twarogiem beztłuszczowym. Po tym tak mnie zmuliło, ze masakra.... Ciężki oddech, senność.
Macie jakieś pomysły ?
Krzysztof Piekarz