Nigdzie nie mogłem znaleźć informacji na ten temat, a podobno 80% ludzi jest nosicielami tej choroby, przy osłabieniu ona nas dopada. U mnie efekt to uszkodzona wątroba i powiększona śledziona. ...i wyrok od lekarza - ‘Pół roku bez wysiłku’ + zwolnienie z w-fu. Wiem, że bez osobistej konsultacji nie można dużo poradzić, ale może ktoś miał z tym do czynienia w swojej praktyce sportowej i wie na ile jednak można pozwolić sobie na wysiłek i jakie suplementy stosować, aby nie uszkodzić bardziej tych narządów. Czas letni spędzony przed komputerem na zmiane przy piwie to zła perspektywa. Z góry dziękuje za jakiekolwiek rady. Aha od swojego lekarza nic więcej się nie dowiedziałem, dlatego pytam tu ludzi zorientowanych w temacie
1
Krzysztof Piekarz

. zresztą zawsze wolałem kameralne imprezy