czyli wychodzi na to, że muszę pokornie wrócić do 60 minutowych aerobów bo na HIIT jestem jeszcze za słaby. Tabata i Crossfit też odpada bo póki co to też jeszcze nie moja liga.
Reasumując: Redukuję dalej, aż do skutku (minimum do końca roku), trening fbw 3 x w tygodniu (2 zestawy), co 6 tygodni zmieniam sobie ćwiczenia w poszczególnych zestawach, po każdym treningu siłowym będę ćwiczył brzuch bez obciążenia (spięcia, wznosy kolan w zwisie, skręty tułowia z gryfem), 2-3 razy w tygodniu robię aeroby min 60 min. Na HIIT i Tabatę przyjdzie czas. No i najważniejsze - przez cały czas pilnuję właściwej diety. W styczniu 2013 wrzucam fotę z sześciopakiem na brzuchu:)
Reasumując: Redukuję dalej, aż do skutku (minimum do końca roku), trening fbw 3 x w tygodniu (2 zestawy), co 6 tygodni zmieniam sobie ćwiczenia w poszczególnych zestawach, po każdym treningu siłowym będę ćwiczył brzuch bez obciążenia (spięcia, wznosy kolan w zwisie, skręty tułowia z gryfem), 2-3 razy w tygodniu robię aeroby min 60 min. Na HIIT i Tabatę przyjdzie czas. No i najważniejsze - przez cały czas pilnuję właściwej diety. W styczniu 2013 wrzucam fotę z sześciopakiem na brzuchu:)