Witam!

Wrzut dzisiejszej michy i troche przemyslen:
1. Uwielbiam wolowine, ale chyba musze cos nowego wprowadzic do jadlospisu... moje mozliwosci kulinarne nie sa zbyt wysokie, ale czas sie wziasc w garsc.
2. Zaczynam miec coraz mniej czasu i potrzebne bedzie wiecej organizacji co do posilkow. Jak wy sobie z tym radzicie kobiety pracujace, edukujace sie? Rozumiem, ze nalezy wczesniej przygotowywac posilki ale spozywacie je na zimno?
3. W piatek wybieram sie na tygodniowy urlop

wiec nie bedzie mozliwosci wazenia i liczenia kalorii... nie wiem nawet czym tam nas beda karmic, ale tydzien jakos przezyje chyba!
4. Zaczynam odczuwac glod

czyli metabolizm chyba rusza, sama sie dziwie ze tyle pochlaniam
5. Dzisiaj druga czesc treningu. Zastanawia mnie
wyciskanie sztangi stojac... mozna to jakos zastapic? Reszta cwiczen podoba mi sie. Szczegolnie moj ulubiony MC sasasa
Z racji tego, ze cwicze w godzinach 21.00-23.00 relacja bedzie pozniej lub jutro rano.
