Właśnie wyczytałem, że kk nie nadaje sie do obrony np. na ulice i że to bardziej efektowne ma być... z drugiej strony, na filmiku ze z klubu z mojego miasta widziałem jak jeden koleś trzymał materac, a drugi uderzał na wysokości głowy. Ale noga nie ręką... chciałbym bardzo rozpocząc treningi, jeśli sa selekcje to dołaczyc do grupy 18-22 lata.. wiem, że późno jak na pierwszy raz, ale czytałem, że to nie aż taki problem jak ktoś chce. Podobno pełnoletni też sporo mogą osiągnąć.
Tylko te walki na ulicy, jak tak oglądam filmiki to wyaje mi sie, że oni w ogóle nie walczą, tylko lekko sie uderzają po klacie. Rozumiem zawody, ale nie dostrzegam w ich ciosach siły. U nas raczej nie ma dużego wyboru, ale zależy mi na: 1. znacznej poprawie samooceny 2. koncentracji i motywacji oraz 3. bym umiał sie bronic lub zasłaniać, pisali, że uczac sie kyokushin nie da sie wymiatać na ulicy :/ nie jestem jakimś "fighterem", po prostu obrona>atak. To karate samo w sobie mi wystarczy? bo boks, mma jakoś nie podchodzi mi..a do nauki karate czuję chęć.
Tylko te walki na ulicy, jak tak oglądam filmiki to wyaje mi sie, że oni w ogóle nie walczą, tylko lekko sie uderzają po klacie. Rozumiem zawody, ale nie dostrzegam w ich ciosach siły. U nas raczej nie ma dużego wyboru, ale zależy mi na: 1. znacznej poprawie samooceny 2. koncentracji i motywacji oraz 3. bym umiał sie bronic lub zasłaniać, pisali, że uczac sie kyokushin nie da sie wymiatać na ulicy :/ nie jestem jakimś "fighterem", po prostu obrona>atak. To karate samo w sobie mi wystarczy? bo boks, mma jakoś nie podchodzi mi..a do nauki karate czuję chęć.
Krzysztof Piekarz
tak sądzę.