No lenistwa koniec. Trzy dni wolnego z powodu braku chęci do życia i ogólnego przemęczenia minęły.
Dawno temu odkryłam, że mój ojciec jest genialnym lekarstwem, na moje „ciężkie" dni psychiczne w każdym wydaniu. Dlatego odbyłam z nim wczoraj godzinną rozmowę na skype
pogadałam o tych moich problemach sercowych, nie powiedział mi nic, czego nie wiedziałam, ale jak on mi to mówi, to jakoś do mnie to trafia
Ach te autorytety
Po rozmowie byłam jak nowo narodzona i łaskawie pozostawiłam ten paskudny rozdział za sobą i od razu uśmiech, i chęci do życia wróciły
Dzisiaj miała byś wycieczka do Sobótki i wejście na Ślężę albo rowery albo kajaki, ale pogoda nie dopisała
i wszystkie plany nie wyszły
ale poszłam na siłkę i trening na TRX zrobiłam
z radością i z zapałem, którego mi brakowa przez ostatnie dni
Od dzisiaj wprowadzam znacznie więcej posiłków, bo wieczorem jestem już tak głodna, że czuję jak mi wysysa żołądek... i ledwo przez to żyję, zjem warzywa i znowu po 30 min głód i znowu warzywa i tak przez 2-3 godziny i głodna i głodna... Ponadto zauważyłam, że jak jem większe posiłki, to strasznie mi brzuch wywala i wyglądam jakbym była w ciąży.
Trening: TRX
TRX
5 obwodów, 30 sek ćwiczeń, 20 sekund przerwy, po obwodzie min odpoczynku
squat with jump
atomic push up
alligator
row
balance lunge
suspended v-up
+ wzmacnianie mięśni brzucha
TRX:
10x suspended crunch (knee to chest)
10x suspended crunch (pike)
10x pandulum (knee to elbow)
Bodyball:
3 serie
10x w leżeniu na plecach unoszenie piłki umieszczonej pomiędzy nogami
50x w leżeniu na plecach, nogi oparte na piłce pod kątem 90, dynamiczne spięcia
2x20 obciążenie 5kg skręty tułowia w siadzie w pozycji V
Miska:
1800 kcal, 130B, 85T,130W
Warzywa: fasolka szparagowa, brokuł
Picie: woda mineralna, herbata zielona z różą
Przyprawy: cynamon, imbir, sól, pieprz
Suplementy: żeń-szeń, ZMA
posiłek nr 4 rozłożony na 2
Zmieniony przez - kama_88 w dniu 2012-08-11 16:26:16
Inspiration exist, but it has to find you working
http://www.sfd.pl/kama_redukcja_/_powrót_do_formy-t895608.html
mój niestety zmarł 3 lata temu w wieku 47 lat ,brauje mi go strasznie
Na pewno musi Ci go bardzo brakować. Na szczęście są jeszcze wspomnienie, które pozwalają nam wrócić do miłych chwil. Ja mam tak jeśli chodzi o mojego dziadka, bo wychowywał mnie od małego i był mi bardzo bliski, a też zmarł 3 lata temu. Mimo, że go koło mnie nie ma fizycznie, wiem zawsze, że jest przy mnie i w mojej pamięci
może niedługo zejdzie wszystko