Witam, witam.. Ja tak samo jestem za tym, że boks rekreacyjnie, a nawet amatorsko nie szkodzi, a lepiej ćwiczyć sztuke walki, niż walić po nochu, czy browary ciągnąć pod sklepem. Ale, ja pisze z innego powodu/pytania.
A więc tak, tam gdzie trenowałem (po wakacjach wracam) Nie używaliśmy szczęki,(tak tak, wiem... Śmieszy to każdego kto nie trenuje w tamtym klubie) trener nawija nawet tak: "no wzieli taśmy i może jeszcze szczęki..eh" Bo tak mawiał jego trener. No i czy boksowanie rekreacyjnie bez szczęki ma jakieś większe konsekwencje (nie wliczając wyłamanych zębów :D ) i czy faktycznie trzeba zakładać ją na każdy sparing, nawet taki słaby "na szybkość". Dodam, ze trenowałem tak moze ze 2 lata i nic mi nie było, no przyznam się.. raz zabolał mnie ząb-myślałem, ze wyleci.
A więc tak, tam gdzie trenowałem (po wakacjach wracam) Nie używaliśmy szczęki,(tak tak, wiem... Śmieszy to każdego kto nie trenuje w tamtym klubie) trener nawija nawet tak: "no wzieli taśmy i może jeszcze szczęki..eh" Bo tak mawiał jego trener. No i czy boksowanie rekreacyjnie bez szczęki ma jakieś większe konsekwencje (nie wliczając wyłamanych zębów :D ) i czy faktycznie trzeba zakładać ją na każdy sparing, nawet taki słaby "na szybkość". Dodam, ze trenowałem tak moze ze 2 lata i nic mi nie było, no przyznam się.. raz zabolał mnie ząb-myślałem, ze wyleci.
