Szacuny
131
Napisanych postów
1017
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
41556
Andrzej kazeina z odżywki zamiast twarogu to rzeczywiście słaby pomysł, ale mięso, jaja lub ryby jak najbardziej mogą stanowić źródło białka w ostatnim posiłku. Koncepcje typu jem/nie jem nie są Ci obce, więc powinieneś wiedzieć, że w celu uzyskania bardzo dobrych efektów aminokwasy niekoniecznie muszą być sączone do krwiobiegu 24 h na dobę;)
Zmieniony przez - LukaszK w dniu 2012-05-25 20:11:50
Szacuny
0
Napisanych postów
35
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
721
Hmm... Chyba jednak pozostanę przy twarogu. Jasne, że lepszymi źródłami białka wg Paleo są produkty wymienione przez Ciebie, ale nie jestem przekonany do jedzenia tak ogromnych ilości mięsa i jaj:)
Ryba jest świetna, szkoda że ryby są takie drogie. Z kolei jeśli chodzi o kurczaki, to też ciężko według mnie odnieść obecne kurczaki, hodowane na skale masową do kurczaków i mięs z okresu paleolitu.
Kiedyś interesowałem się tematem zabijania zwierząt na mięso, hormonami stresu i tym, że generalnie zwierze umierając bardzo się stresuje i mięso nie jest tak wartościowe jak zwierząt z przeszłości.
No i jak wspominałem wcześniej, kasa... Tego nie przeskoczę.
W ogóle zdaje się nasz głód wynika właśnie z głodu ludzi pierwotnych. Oni byli ciągle głodni i jakiś instynkt nam pozostał, żeby jeść na zapas bo prawdopodobnie to będzie w przyszłości zużyte przez organizm.
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
Kiedyś interesowałem się tematem zabijania zwierząt na mięso, hormonami stresu i tym, że generalnie zwierze umierając bardzo się stresuje i mięso nie jest tak wartościowe jak zwierząt z przeszłości - śmierć dla ofiary nigdy nie była i nie będzie formą relaksu dla ofiary. Ucieczka przed drapieżnikiem czy też pochwycenie przez niego wiąże się z ekstremalnie wysokim natężeniem stresu.
Co do kasy - nieraz lepiej zjeść mniej białka, a z lepszych źródeł niż za wszelką cenę starać się dobić do założeń ilościowych poprzez spożycie gorszych jakościowo produktów. Nie namawiam Cię do rezygnacji z twarogu, a zwracam jedynie uwagę na sposób myślenia, który nie zawsze musi być właściwy.
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2012-05-26 10:34:26
Szacuny
0
Napisanych postów
35
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
721
Ja dbam o jakość jedzenia które spożywam :)
Opinie na temat twarogu są jak dupy - w pół podzielone. (cytując PIHa;)
Lubię twaróg, i głęboko wierzę w jego dobroczynne działanie podczas snu i powolne uwalnianie się kazeiny jak śpię :D I generalnie z warzywami na kolację (twaróg półtłusty lub tłusty) bardzo mi się podoba.
Być może w przyszłości zrezygnuję z twarogu ale jeszcze nie teraz. Nie opieram swojego podejścia do diety paleo sztywno i nie zamierzam całkowicie rezygnować z niektórych produktów (jak twaróg i ryż).
Jednak prawdziwa dieta jaskiniowca to byłyby nieregularne posiłki oparte na tym, co aktualnie jest. Upolowali dzika - mieli białko i tłuszcze, znaleźli plaster miodu - mieli cukier. Znaleźli warzywa, to mieli warzywa.
A najczęściej nie mieli nic i głodowali.
Szacuny
1389
Napisanych postów
35562
Wiek
43 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
150829
Nikt tutaj nie namawia chyba do całkowitej rezygnacji z nabiału czy ryżu. Chodzi o to, że patrząc obiektywnie - twaróg nie jest lepszym rozwiązaniem wieczorem niż mięso czy ryba. Twoje subiektywne odczucie że jest - OK - spoko, jedz skoro jesteś przekonany, że Ci służy.
A najczęściej nie mieli nic i głodowali. - różnie można definiować słowo "najczęściej", przypomnę więc tylko że szczątki paleolitycznych łowców zbieraczy nie wskazują na to by borykali się oni z jakąś formą niedożywienia
Zmieniony przez - faftaq w dniu 2012-05-26 11:29:28
Szacuny
2
Napisanych postów
180
Wiek
41 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
4491
super! będę śledzić wątek :D czegoś takiego szukałam, powoli będę wdrażać się w tą dietę, odstawienie nabiału i produktów zbożowych - można powiedzieć że mam w tym doświadczenie, próbowałam kiedyś raw food, efekt - super cera i samopoczucie przez pierwsze 2 tygodnie, spadek na wadze praktycznie zerowy bo nadrabiam kalorie z orzechów ale później przekonałam się na samych warzywach, owocach i orzechach nie da się długo normalnie żyć i zrobić porządnego treningu 5 x w tygodniu ;)
Szacuny
0
Napisanych postów
76
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
6772
@faftaq, Apropo hormonów stresu w organizmie zwierząt hodowlanych. to niestety może coś w tym być. Zwierzę żyjące na wolności ma spełnione znacznie więcej potrzeb niż zwierzak hodowlany, a zatem profil hormonalny zwierzaka na wolności powinien być również inny niż hodowlanego (spełnione potrzeby = mniej stresu). Wreszcie, zwierzęta hodowlane są trzymane w wielkim zagęszczeniu, co jest długo działającym czynnikiem stresogennym. Pewno że sam moment śmierci i tu i tu będzie powodem do wyrzutu hormonów stresu, ale lwia większość życia wcześniej będzie znacznie mniej patogenna w przypadku zwierząt żyjących dziko czy choćby trzymanych na pastwiskach.