Dzięki
Szmaja 
właśnie przez tydzień czasu leciałam tym planem wg Obli, ale miałam problem z rezerwacją dwóch stanowisk jednocześnie. ktoś mi się ciągle wtryniał i miałam za długie przerwy pomiędzy seriami. Ten plan co mam teraz jest taką modyfikacją planu Obli. Tylko nie wiem czy ma to ręce i nogi??
Unknown to pocieszające co piszesz

....czyli jest jeszcze dla mnie nadzieja
MIska
Warzywa: pomidor, cebula, ogórki korniszone ( życie mi ratują bo głodna ciągle łaże

)
Trening
Koniec: 35 min aerobów ( 15min orbitrek + 20 min rower)
O 21 codziennie jeszcze
biegam ( no może bardziej to marszobiegi przypomina) dzisiaj było ok 40 min
Trochę boję się dokładać obciążenia w przysiadzie, bo w momencie zdejmowania sztangi ze stojaka trochę mną majta i obawiam się, że w końcu fikne
Co do MC to było mi już dosyć ciężko, mam słaby chwyt i w ostatnich powtórzeniach ledwo trzymam sztangę. Natomiast po zrobieniu wykroków padam, zawroty głowy i ogólna niemoc

Ale siła z treningu na trening powoli rośnie.
Niedługo mija niby 2 msc jak chodzę na siłownie....jestem z siebie dumna

Myślałam, że w raz z końcem karnetu więcej się tam nie pokarzę, a tu proszę... wykupiłam karnet na kolejne 3 msc i jeszcze chodzę

Momentami brak widocznych efektów mnie dołuje, ale póki co działam dalej. Nawet zaczyna mi się to podobać....
Zmieniony przez - jaga w dniu 2012-05-18 23:43:56