Szacuny
400
Napisanych postów
5586
Wiek
39 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
39451
A kto to bedzie sedziowal? Domownikowi polecam bieganie prawie codziennie (6x w tygodniu), w pozniejszym etapie przygotowan, po okolo miesiacu dodanie inerwalow, najpierw 2, potem 3x w tygodniu.
Ile trzeba wlozyc pracy by najlepszym byc? Tysiace godzin, 300 poza domem dni...
Szacuny
0
Napisanych postów
67
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
735
hehe ;p jakiś dresiarz czy gość przyszedł na trening i na sparingu cię rozłożył? Bo jak ja chodizłem na boks to też kiedys dostałem wpierdziel od typka co był na 3 treningu haha ; D
aa tak w ogóle to muszę się pochwalić że mam już pare dziwnych walk za sobą. Z kolegą o wadze 129kg ; )
Zmieniony przez - Motii w dniu 2012-05-16 11:41:52
Szacuny
4
Napisanych postów
802
Wiek
42 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
16568
Dokładnie tak było :) Koleś leciał z wiatrakami a ja próbowałem podejść technicznie (duży błąd) dopiero gdy poszedłem w drugiej rundzie na wymianę to sytuacja się wyrównała. Dodatkowym utrudnieniem było to że działo się w piwnicy czyli obszar 3x3 m :P Nie Mniej dzięki Bogu, że do takiej sytuacji doszło bo to w hooj dużo dało mi do myślenia i ukierunkowało moje treningi ;)
129 kg więc nie jesteś taki zielony. Wystarczy, ze uda Ci się walkę utrzymać w stójce to powinieneś wygrać, bo klubowicz będzie musiał czas podzielić na stójkę i parter a więc można zakładać, że w którejś dziedzinie będzie słabszy, poza tym dużo łatwiej uciec z danej dźwigni niż ją założyć.
Zmieniony przez - Wojekv w dniu 2012-05-16 11:51:18
Szacuny
0
Napisanych postów
67
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
735
niezła motywacja ;) miałem podobnie starałem się odksakiwać i wyczekać idealną kontrę, ale po 2 minutach jego ciągłego natarcia byłem już zbyt mocno wyczerpany, aby robić zwinne uniki ;p i jak w końcu dostałem porządnego (jak to okreśiłeś) "wiatraka" to już tylko odskakiwałem z gardą i poczuciem że jedyne co mogę teraz zrobić to schować się w skorupie jak żółw i wyczekać końca rundy :|