Masz 36 lat. Zakładam, że w wieku ok 20 lat twoja aktywność fizyczna skończyła się a wcześniej była na poziomie rekreacyjnym (wf w szkole, czasem trochę sportu popołudniu, w wakacje góry lub pływanie itd).
Przez tych ok. 16 lat twój organizm nie był zmuszany do wysiłku (w znaczeniu sportowym) a i wcześniej nie byłeś wyczynowcem. Nagle zaczynasz biegać po 6-10 km do czego twój organizm w ogóle nie jest przyzwyczajony. Obciążone są nie tylko mięśnie ale CAŁY organizm - stawy, ścięgna, przyczepy, więzadła, układ krwionośny i nerwowy itd. Jest rzeczą zupełnie normalną, że zanim twój organizm nie zaadaptuje się będziesz odczuwał dolegliwości, doznawał kontuzji, ciągle coś będzie bolało.
A w tym konkretnym przypadku to ból może być skutkiem wielu rzeczy. Zasada jest taka, że po dwóch dniach bez obciążania bolącego miejsca ból powinien przechodzić. Jeżeli jest taki sam lub się nasila mimo przerwy w treningu należy udać się do lekarza.
Przez tych ok. 16 lat twój organizm nie był zmuszany do wysiłku (w znaczeniu sportowym) a i wcześniej nie byłeś wyczynowcem. Nagle zaczynasz biegać po 6-10 km do czego twój organizm w ogóle nie jest przyzwyczajony. Obciążone są nie tylko mięśnie ale CAŁY organizm - stawy, ścięgna, przyczepy, więzadła, układ krwionośny i nerwowy itd. Jest rzeczą zupełnie normalną, że zanim twój organizm nie zaadaptuje się będziesz odczuwał dolegliwości, doznawał kontuzji, ciągle coś będzie bolało.
A w tym konkretnym przypadku to ból może być skutkiem wielu rzeczy. Zasada jest taka, że po dwóch dniach bez obciążania bolącego miejsca ból powinien przechodzić. Jeżeli jest taki sam lub się nasila mimo przerwy w treningu należy udać się do lekarza.

a efekt? lepiej nie pytaj