ostatnio zapisałem się na siłownię (miesiąc temu), od dawna pływam (5-6 lat).
Treningowo mój tydzień wygląda jak następuje: wtorki siłownia (2 godz.), środa intensywny basen (1,5 godz), sobota siłownia (3 godz.).
Trening wykonuję wg zaleceń instruktora z siłowni, ławeczka, młotki, motylki, coś na nogi, coś na brzuch. Czyli wszystko.
Sztanga na ławce - 37 kg.
Nogi mam akurat silne, jak na początkującego.
Brzuch... cóż :) kiedyś był bardzo silny (skończyłem A6W, teraz wiadomo, trochę słabszy, ale pracuję).
Zastanawiam się, czy mógłbym (i czy wogóle jest sens) wsomóc organizm jakimiś odżywkami, np. odżywką wysokobiałkową, węglowodanowo-białkową? Na siłowni chcę zdobyć siłe, jednocześnie rzeźbiąc mięśćnie. Chuchro nie jestem, tęgi być nie chcę, taki zdrowy chłopak mozna powiedzieć (21 lat) ;)
No i żeby już dokładnie opisać wszystko, pojawia się mały problem. Dużo czasu zajmują mi studia. Niewykluczone, że w czasie sesji będę musiał przerwać trening na ok. miesiąc. Ale to dopiero czerwiec.
No i teraz pytanie dla bardziej doświadczonych - czy mogę kupić sobie jakąś odżywkę? Wydaje mi się, że jeśli już to chciałbym wysokobiałkową (od dziecka mi wmawiano, że mięśnie do białko). Dużo moich znajomych pije jednak węglowodanowo-białkową.
Proszę o odpowiedzi sensowne.
Pozdrawiam,
Piotrek
Krzysztof Piekarz