Planuję zrobić standardowy (z małymi "upgrade'ami") cykl HST za ok. tydzień. To będzie już bodaj piaty raz, ale chcę ten cykl wyjątkowo solidnie przepracować. Zestawik supli już czeka na półce.
Problem jest następujący: Od kilku miesięcy ćwiczę mma 2x w tygodniu po 1,5h (przy 3 treningach FBW tygodniowo). Wpływ treningów walki na sylwetkę jest mocno widoczny. Są plusy i minusy... Ale do rzeczy: Skoro na tych treningach mam sporo ćwiczeń siłowych (różnego rodzaju pompki, przysiady, skłony itd.), czy w trakcie strategicznego roztrenowania pod kątem HST powinienem sobie odpuścić 2-3 treningi? Czy taki rodzaj wysiłku (siłówka bez obciążeń, cardio i aero) psuje założenia DT, czy może takie ćwiczenia bez sztangi, ławeczki i maszyn pozwolą mięśniom odzwyczaić się od siłowniowych patentów i przeżyć pożądany "szok" w nowym cyklu? A jeżeli musiałbym odpuścić, czy mogę w zamian robić zwykłe aeroby, żeby przynajmniej wydolność oddechowa nie spadła?
Pytam, bo wolałbym nie opuszczać tych treningów, ponieważ: 1. Jest zapłacone; 2. Dla mnie te 2-3 opuszczone treningi to spore tyły w kondycji, które muszę później nadrabiać.
Czy Waszym zdaniem połączenie HST i sportów walki to w ogóle nie nazbyt duże obciążenie i wydatek energetyczny dla typowego ekto, aby mógł rosnąć (a takie są założenia)? Może ktoś ma doświadczenia w podobnym połączeniu? Mimo sporego stażu na siłowni, całkiem przyzwoitej bieżącej formy i stosunkowo dobrej diety waga mi stoi w miejscu od kiedy do siłowni dorzuciłem mma. Może zakupiony zestawik pomoże uciułać choć 2 kilo. Nie chciałbym żeby się zmarnował.
Dziękuję za każdą odpowiedź.
Problem jest następujący: Od kilku miesięcy ćwiczę mma 2x w tygodniu po 1,5h (przy 3 treningach FBW tygodniowo). Wpływ treningów walki na sylwetkę jest mocno widoczny. Są plusy i minusy... Ale do rzeczy: Skoro na tych treningach mam sporo ćwiczeń siłowych (różnego rodzaju pompki, przysiady, skłony itd.), czy w trakcie strategicznego roztrenowania pod kątem HST powinienem sobie odpuścić 2-3 treningi? Czy taki rodzaj wysiłku (siłówka bez obciążeń, cardio i aero) psuje założenia DT, czy może takie ćwiczenia bez sztangi, ławeczki i maszyn pozwolą mięśniom odzwyczaić się od siłowniowych patentów i przeżyć pożądany "szok" w nowym cyklu? A jeżeli musiałbym odpuścić, czy mogę w zamian robić zwykłe aeroby, żeby przynajmniej wydolność oddechowa nie spadła?
Pytam, bo wolałbym nie opuszczać tych treningów, ponieważ: 1. Jest zapłacone; 2. Dla mnie te 2-3 opuszczone treningi to spore tyły w kondycji, które muszę później nadrabiać.
Czy Waszym zdaniem połączenie HST i sportów walki to w ogóle nie nazbyt duże obciążenie i wydatek energetyczny dla typowego ekto, aby mógł rosnąć (a takie są założenia)? Może ktoś ma doświadczenia w podobnym połączeniu? Mimo sporego stażu na siłowni, całkiem przyzwoitej bieżącej formy i stosunkowo dobrej diety waga mi stoi w miejscu od kiedy do siłowni dorzuciłem mma. Może zakupiony zestawik pomoże uciułać choć 2 kilo. Nie chciałbym żeby się zmarnował.
Dziękuję za każdą odpowiedź.
(]_,) \'-wa
Krzysztof Piekarz
pozdro