WIELKA JESIENNA WYPRZEDAŻ! DRUGA SZTUKA 50% TANIEJ! SPRAWDŹ
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Redukcja - Gregu (by Koniu151)

temat działu:

Odżywianie i Odchudzanie

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 13499

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 174 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 9127
Uzupełniam rozpiski z opóźnieniem.

Dzień 3 – 22.02.2012 - środa

Zakwasów nóg ciąg dalszy

Trening:
Dzień nie treningowy. Nie dało rady – prawie nie mogłem chodzić

Dieta
Sniadanie [7:00]: płatki owsiane górskie, rodzynki, orzechy, odżywka białkowa
Śniadanie II [11:00] szaszłyki z cycka z kury, boczku, papryki, cebuli. Wyszło rewelacyjnie.



Obiad [14:00] j.w. + ryż basmati
Obiad II [17:00] sałatka z piersi z kury
Kolacja [22:00] makrela wędzona
Postanowiłem sobie zrobić trochę więcej szaszłyków, bo wiedziałem, że nie dam rady przygotować czwartkowego obiadu – miała być pierś zapieczona z pomidorami i serem. Myślę, że w przyszłym tygodniu ją ogarnę
Suplementacja:
Omega 3
Dzień 4 – 23.02.2012 - czwartek
Nareszcie trening + aeroby na rozruszanie nóg.
Trening:

6:30-8:00
1.Martwy ciąg
2.Thrusters ze sztangielkami
3.Podciąganie na drążku – słabo, oj słabo 
4.Wyciskanie sztangi na ławce skośnej
5.Wyciskanie francuskie sztangi
+ 15 min aerobów na bieżni

Dieta
Po treningu [8:00]: schab, ryż basmati, sałatka warzywna (w rozpisce miałem rybę, ale został mi schab więc musiałem dojeść  )
Śniadanie II [11:00] szaszłyki z cycka z kury, boczku, papryki, cebuli. To samo co wczoraj.
Obiad [14:00] j.w.
Pomiędzy posiłkami migdały
Kolacja [23:00] serek wiejski, odżywka, masło orzechowe, drzem – miały być naleśniki ale późno wróciłem do chaty, więc zjadłem „na surowo” i zagryzłem jajkami 

Suplementacja:
Omega 3

Dzień 5 – 24.02.2012 - piątek

Trening:
6:30-8:00
Miało być wolne, ale wypadły mi 2 treningi w ciągu tygodnia, więc poszedłem pobiegać na bieżnię – 30min+rozgrzewka+cooldown = ok. 50min. Bardzo fajnie mi się biegało – zeszły mi zakwasy z nóg, więc na plus.
Dieta
Po treningu [8:00]: pieczywo pełnoziarniste, jajka, sałatka
Obiad [13:00] i tutaj poszedł cheat meal ... Zaproszenie na sushi – nie mogłem odmówić Czyli dużo ryby (łosoś wędzony, surowy, tuńczyk, zielsko, ryż) do popicia woda.
Byłem mega pełny po tym posiłku, więc zamiast napychać się żarciem zjadłem 80g migdałów+ porcja odżywki białkowej.
Kolacja [22:00] serek wiejski, orzechy, jabłko

Suplementacja:
Omega 3
BCAA przed i po treningu
Przyszła paka z Animal Flexem więc dzisiaj zarzuciłem

Dzień 6 – 25.02.2012 - sobota

Trening:
Miał być dzień treningowy, ale nie dałem rady na siłkę pojechać … siła wyższa.

Dieta
śniadanie [9:00]: jajecznica, pieczywo pełnoziarniste
Obiad [13:00] wołowina (udziec), makaron pełnoziarnisty, warzywa
Migdały między posiłkami
Obiad II [16:00] wołowina, makaron, warzywa
Kolacja [19:00] sałatka z piersi z kury, oliwa
Przed snem [24:00] chłodnik – twaróg, czosnek, cebula, zielsko – elegancko weszło do KSW

Suplementacja:
Omega 3
Animal Flex


Dzień 7 – 26.02.2012 - niedziela

Mało spałem – ok. 3 godziny, więc dzień lekko zamulony.

Trening:
10:00-11:30
1.Przysiad ze sztangą z przodu
2.Wiosłowanie sztangą nachwytem
3.Pompki na poręczach
4.High Pull
5.Uginanie ramion z hantlami
+ aero 20min
No i tutaj pojawił się mega problem. Po poniedziałkowym treningu, który tak poskładał mi nogi, oprócz zakwasów niestety dostałem w promocji naciągnięcie mięśnia czworogłowego uda (nad kolanem) Strasznie mnie bolało przy wykonywaniu 2 i 3 serii przysiadów ze sztangą. Jestem lekko załamany, bo dopiero zacząłem i chciałem ćwiczyć nogi. Przy bieganiu na bieżni jakoś nie odczuwałem bólu, więc to na plus.

Dieta
Dzisiaj niedziela, więc dzień cheatów. Miałem zjeść 3 dowolne posiłki z tygodnia i 2-3 dowolne.
śniadanie [9:00]: jajecznica, pieczywo pełnoziarniste
po treningu [12:30] wołowina, makaron pełnoziarnisty, warzywa
Obiad [15:00] Dwa duże kawałki pizzy domowej roboty – mozarella, pomidory, papryka, pieczarki. Wszystko popite 2 lampkami wina cheat nr 1 i 2
Kolacja [21:00] serek wiejski, jabłko, cynamon

Suplementacja:
Omega 3
Animal Flex
BCAA przed i po treningu

Podsumowanie tygodnia

Pierwszy tydzień niestety był dosyć chaotyczny i w diecie i w treningu - czasami jego braku Niestety już na początku mam problem z naciągniętym mięśniem, ale mam nadzieję że to na dniach minie.
Będę się ważył i mierzył raz w tygodniu. Teraz też z ciekawości sprawdziłem.

Wiek i wzrost : bez zmian
Waga: 82 -> 82,5
Klata: 103 -> 103
Bic 37 -> 37
Pas: 98 -> 96 – pewnie woda, ale jest dobrze

Pewnie będą zj**y od Konia, że miksuję z posiłkami, ale chyba będę musiał poprosić o dopasowanie rozpiski, żebym codziennie nie musiał robić innego żarcia. Jednak siłka+praca+rodzina zajmują mi dużo czasu i gotowanie codziennie to ciężki temat. Czy takie miksowanie jak wyżej jest jakimś mega błędem w sztuce czy może być i BTW wychodzi podobnie (nie liczyłem tego)?

I teraz kilka pytań:
1.Co z nogami? Odpuścić na jakiś czas nogi czy zastąpić innym ćwiczeniem?
2.Jaki jest najlepszy sposób żeby ból minął (maści, basen, masaż)?
3.Podciąganie na drążku lepiej do przodu, za kark czy zmieniać?

Od dzisiaj postaram się wypiski robić codziennie Komentarze i rady mile widziane.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 5 Napisanych postów 1010 Wiek 26 lat Na forum 20 lat Przeczytanych tematów 14414
Za kark jest trochę nienaturalnych ruchem barków, bardziej anatomicznie na pewno z przodu...
A na zakwasy najlepszy kolejny trening, w końcu się przyzwyczaisz i zakwasy coraz mniej będa dokuczać. Ja przez pierwszy miesiąc mojej walki dzień w dzień miałem zakwasy na nogach.

Damian - http://www.sfd.pl/-t817447.html | s.19 | s.52
SIŁA!

...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 174 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 9127
Damian, no właśnie z zakwasami to głównie miałem problem na nogach - reszta partii do zniesienia Już jest dużo lepiej, tylko problem z naciągniętym mięśniem pozostał.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 106 Wiek 44 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 1382
U mnie podobnie z czasem, praca + rodzina i nie zawsze jest czas na gotowanie :) Koniu coś wymyśli, a z czasem dojdziesz do wprawy i będzie Ci wszystko szybciej szło, albo zawsze można przygotować w przód. Powodzenia i wytrwałości.
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 6 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 682
Hej, będę śledził Twoje zmagania i mocno Cię dopinguje. Sam aktualnie zmagam się z redukcją jakieś 50 dni. Pozdro !!
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 174 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 9127
Dzień 8 – 27.02.2012 - poniedziałek

Trening:
7:00-8:00
Aeroby na bieżni 30min + rozgrzewka i cooldown = 50min. Poszło elegancko. Po mału czuję się lepiej podczas biegania i mogę przebiec te 30min … jak na razie z przerwą na szybki marsz dwuminutowy, ale na następnym treningu już pewnie będzie 30min ciągłego biegu. Już niedługo będzie można się przenieść z bieganiem na zewnątrz. Przyjdzie wiosna i czas nad morze, a nie na bieżni się katować.

Dieta
Po treningu [8:30]: jajka, warzywa
Obiad [11:00] naleśnik z mąki pełnoziarnistej, pierś z kury, warzywa, ser
Orzechy włoskie
Obiad II [13:00] j.w.
Kolacja [20:00] Miał być kurczak pałki, warzywa, oliwa ale późno wróciłem do domu i nie zdążyłem przygotować, więc poszło to co miałem w lodówce czyli kurczaka zamieniłem na resztówkę mielonego z udźca+warzywa+na dobicie odżywka.

Oliwę chciałem dzisiaj wypić z łyżki i po pierwszej myślałem, że się porzygam Na szczęście przypomniałem sobie o sposobie podanym przez któregoś z forumowiczów (wkropiłem cytrynę do kieliszka i zalałem oliwą) i jakoś poszło. Ale zdecydowanie wolę dodawać do sałatek
Przed snem [23:00] chłodnik – twaróg, czosnek, cebula, zielsko.

Suplementacja:
Omega 3
Animal Flex

Kura i polędwiczki w piekarniku, jajka i ryż ugotowane, więc jest dobrze

Snowmass - chyba będzie trzeba trochę uprościć rozpiskę np. jedno mięso jeść przez 2 dni pod rząd.
JerryR92, dzięki. Prowadzenie dziennika daje motywację
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 6 Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 682
Gregu - myślałem o dzienniku, jednak z kilku powodów nie założyłem. Koniu i tak ma dużo na głowie dzienników :P Mnie też naprowadził na właściwy tor..
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 174 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 9127
Napisz kilka słów ... jak postępy? Jak jesteś już prawie 2 miesiące to powinno być ładnie
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 4 Napisanych postów 1547 Wiek 41 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 17334
[quote=[)@IVI!@/V]
A na zakwasy najlepszy kolejny trening, w końcu się przyzwyczaisz i zakwasy coraz mniej będa dokuczać. Ja przez pierwszy miesiąc mojej walki dzień w dzień miałem zakwasy na nogach.



No czy ja wiem, ja miałem z początku takie zakwasy w udach, że nie mogłem wstać z krzesła bez pomocy rąk.

Gregu pytałeś jaki jest najlepszy sposób żeby ból minął - jak dla mnie basen! Choć tak naprawdę na zakwasy nie ma sposobu trzeba je rozruszać jak mówi Damian i same muszą przejść. W wodzie łatwiej się poruszać jak człowiek jest obolały, ogólnie basen polecam włączyć w stały harmonogram, ja stosuję 1-3 w tygodniu (w dni nietreningowe) po 25-45 min dla regeneracji, rozciągnięcia mięśni złagodzenia wszelkich kontuzji/urazów.

Co do michy mówiłeś, że nie masz czasu. Sporą część z tych posiłków stanowi jednak kura + warzywa. Zatem ja jak nie mam czasu (a często tak bywa) kurę w pokrojoną w kostkę (można przygotować sobie wcześniej paczki z pokrojoną zważoną kurą i pomrozić) rozmrażam + wrzucam na parę w przeprawach lub bez. Sałatkę robię zawsze na 2-3 posiłki i mam w lodówce michę z warzywami. Ugotowanie ryżu/kaszy/makaronu to już krótka czynność. W dni kiedy długo pracujesz do tego masz jeszcze jakieś zajęcia po pracy i np. śmigasz na basen takie jedzenie ratuje dietę. Fakt nie jest tak zaj**iste jak szaszłyki dlatego w weekend i luźne dni zawsze michę zrobioną elegancko trzeba jeść skoro jest czas!

Zmieniony przez - artur_j w dniu 2012-02-28 08:41:34
...
Napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 174 Na forum 23 lat Przeczytanych tematów 9127
Artur, już całe szczęście zakwasy minęły. Tylko na razie ból nad kolanem pozostał. Na basen chyba się wybiorę w weekend, bo teraz trenuję 5 dni w tygodniu na siłowni (3x siłowy+aero i 2 razy tylko aeroby).
Co do mrożenia kurczaka to robię tak jak mówisz...Kroję w kostkę i do zamrażarki. Tym się ratuję i zastępuję fajne posiłki z rozpiski od Przemka kurczakiem
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Yerba mate a robienie masy

Następny temat

redukcja osiem maćków

electro
Polecane artykuły