Witam , obecnie mam 20 lat i posiadam bardzo duży problem. Mam nadzieje ,że znajdzie się na forum ktoś kto będzie umiał mi fachowo doradzić.
2 lata temu ważyłem 86 kg ( mam 189cm wzrostu) trenowałem sztuki walki oraz regularnie chodziłem na siłownie. W listopadzie 2010 roku miałem wypadek samochodowy , po miesiącu w szpitalu moja waga spadła do 80 kg , obecnie ważę 75 kg. Po długiej rehabilitacji w końcu mogę wrócić do SW i ćwiczeń na siłowni, jednak muszę przestrzegać rygorystycznej diety w której musi zabraknąć : jakichkolwiek odżywek , żółtego\białego sera , słodyczy , cukru , fast-foodów , ostrych potraw i przypraw , dużej ilości soli , mocno smażonych dań. Bardzo chciałbym wrócić do poprzedniej wagi , dlatego prosiłbym o podanie jakiś przykładowych posiłków , które mam spożywać aby nabrać masy a przy tym przestrzegać diety.
PS. Czy jest możliwe , jeżeli nie uprawiałem sportu i nie ćwiczyłem na siłowni przez okres około 1,5 roku ,że straciłem aż 10 kg masy mięśniowej ? Zaznaczam ,że przez cały okres (pobyt w szpitalu + rehabilitacja) jadłem raczej tyle samo co wcześniej.
Pozdrawiam
2 lata temu ważyłem 86 kg ( mam 189cm wzrostu) trenowałem sztuki walki oraz regularnie chodziłem na siłownie. W listopadzie 2010 roku miałem wypadek samochodowy , po miesiącu w szpitalu moja waga spadła do 80 kg , obecnie ważę 75 kg. Po długiej rehabilitacji w końcu mogę wrócić do SW i ćwiczeń na siłowni, jednak muszę przestrzegać rygorystycznej diety w której musi zabraknąć : jakichkolwiek odżywek , żółtego\białego sera , słodyczy , cukru , fast-foodów , ostrych potraw i przypraw , dużej ilości soli , mocno smażonych dań. Bardzo chciałbym wrócić do poprzedniej wagi , dlatego prosiłbym o podanie jakiś przykładowych posiłków , które mam spożywać aby nabrać masy a przy tym przestrzegać diety.
PS. Czy jest możliwe , jeżeli nie uprawiałem sportu i nie ćwiczyłem na siłowni przez okres około 1,5 roku ,że straciłem aż 10 kg masy mięśniowej ? Zaznaczam ,że przez cały okres (pobyt w szpitalu + rehabilitacja) jadłem raczej tyle samo co wcześniej.
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz