Witam serdecznie. Jakieś 5 tyg temu zacząłem się odchudzać. Mam 20 lat, przy wzroście 185 cm, przed odchudzaniem ważyłem ok 90 kg. Aktualnie moja waga wynosi 83 kg tyle że.. moje obwody prawnie nic nie spadły. Może 1 cm, max 2 w pasie. Teraz wiem że popełniłem duży błąd zabierając się za redukcję.
Zacznę od tego że przed dietą jadłem nieregularnie, brak śniadań (tylko kawa) 1 posiłek potrafiłem zjeść pare godzin po przebudzeniu. Jadłem krótko przed snem. Zazwyczaj były to 3, max 4 posiłki. Podejrzewam że ok 3000 kalorii zjadałem. Po przejściu na dietę zacząłem jeść śniadania, łącznie 5 posiłków co 3-3,5h. Wyeliminowałem smażone rzeczy, chleb, makaron, oleje, słodycze, słodkie napoje etc. Ograniczyłem cukier do dwóch płaskich łyżeczek dziennie (do kawy).
Dopiero po jakiś 3 tygodniach postanowiłem wyliczyć ile kalorii zjadam. Okazało się że średnio 1500-1600 dziennie. Byłem bardzo zaskoczony, myślałem że zjadam minimum 2000! Tym bardziej że moje samopoczucie było w porządku i takie jedzenie nie męczyło mnie. Teraz od dwóch dni zmieniłem odżywanie, zjadam ok 2200 kcal, (150g Białko, 240g Węgle i ok 70g Tłuszcze) Czy to dobry sposób by to naprawić i by obwody zaczęły wreszcie spadać? Co robić? Dodam że biegam 4x w tyg.
Dlaczego obwody praktycznie nie spadły? Traciłem wodę czy przez małą ilość kcal popaliłem mięśnie??
Liczę na pomoc, pozdrawiam!
Zacznę od tego że przed dietą jadłem nieregularnie, brak śniadań (tylko kawa) 1 posiłek potrafiłem zjeść pare godzin po przebudzeniu. Jadłem krótko przed snem. Zazwyczaj były to 3, max 4 posiłki. Podejrzewam że ok 3000 kalorii zjadałem. Po przejściu na dietę zacząłem jeść śniadania, łącznie 5 posiłków co 3-3,5h. Wyeliminowałem smażone rzeczy, chleb, makaron, oleje, słodycze, słodkie napoje etc. Ograniczyłem cukier do dwóch płaskich łyżeczek dziennie (do kawy).
Dopiero po jakiś 3 tygodniach postanowiłem wyliczyć ile kalorii zjadam. Okazało się że średnio 1500-1600 dziennie. Byłem bardzo zaskoczony, myślałem że zjadam minimum 2000! Tym bardziej że moje samopoczucie było w porządku i takie jedzenie nie męczyło mnie. Teraz od dwóch dni zmieniłem odżywanie, zjadam ok 2200 kcal, (150g Białko, 240g Węgle i ok 70g Tłuszcze) Czy to dobry sposób by to naprawić i by obwody zaczęły wreszcie spadać? Co robić? Dodam że biegam 4x w tyg.
Dlaczego obwody praktycznie nie spadły? Traciłem wodę czy przez małą ilość kcal popaliłem mięśnie??
Liczę na pomoc, pozdrawiam!
Krzysztof Piekarz