Ja mam tylko jedną uwagę do faftaq, bo fajnie się podaje linki do badań naukowych i tam wszystko wygląda ładnie, tylko że te badania mają się nijak to rzeczywistości jaką mamy.
Sam kiedyś pisałeś że nie oglądasz TV i nie czytasz prasy, a to błąd bo nie wiesz co się dzieje wokół Ciebie, żyjesz w świecie PubMedu i święcie wierzysz że to co przeczytałeś tam masz np. na talerzu.
Wiesz aby nie szukać daleko, super napoje fermentowane są super, wiadomo bakterię, zapewne tysiąc badań takich możesz wkleić, tylko że kupując swój ulubiony jogurt i myśląc że dostarczasz tych super bakterii okazuje się, że ich tam nie ma:
Test wykonany przez Polskie Towarzystwo Ekonomiki Gospodarstwa Domowego, sfinansowany ze środków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów a więc Instytucję Rządową.
Ocena końcowa uwzględnia wszystkie badane elementy testu konsumenckiego. Za najlepsze, sklasyfikowane na dobrym poziomie jakości, uznano jogurty: Danone, Krasnystaw, Somlek, Bakoma. Oceny zbliżone do dobrej otrzymały jogurty: TiP (Agrocomex), Fruttis (Campina), Jogobella (Zott). Pomimo dobrej organoleptycznej oceny konsumenckiej końcową ocenę dla
jogrutów Fruttis i Jogobella obniżono ze względu na brak deklarowanej mikroflory lub jej niedostateczną ilość.
Pełen tekst:
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=284
Czyli taki super jogurt markowej firmy albo nie zawierał tych bakterii albo zawierał ich tyle co nic.
Przykładów można mnożyć, wiele Ci podawałem jak super zdrowy a jednak toksyczny czosnek z Chin, kiełbasy które nie zawierały prawie mięsa (wiem wiem kulturyści nie jedzą kiełbas, za to 95% społeczeństwa owszem), czy stronę wcześniej link a bakteriach z kurczach w związku z przesadnym używaniem antybiotyków, który pewnie wg Ciebie albo jest przesadzony, ale wręcz wymyślony bo pewnie w PubMedzie nic nie ma.
Oczywiście na portalach kulturystycznych 100% ludzi kupuje jaja od rolnika, kurczaki również, warzywa i owoce też (oczywiście przez cały rok), mleko też a masło robią sami, chleb też pieką itp.
Ja nie jestem tak naiwny i wiem że kupując
zdrowy jogurt nie jem zdrowo, kupując drogą szynkę i tak mam więcej skrobi, solanki, wypełniaczy niż mięsa.