rozgrz:70/5 100/2 120/1 140/1 155/1 172.5/1
rob:190/1,1 (pas)
Ciąg dynamiczny
140/3,3
Wiosłowanie
rozgrz: 70/8
rob: 80/8 90/8 100/6 105/6
Wiosło końcówką sztangi jednorącz
ks+30/6 ks+40/6 ks+45/6
Biceps:
Sztanga prosta/8,8,6 40kg 90sek przerwy
Sztangielki młotkowo/6,6,6 23kg 90sek przerwy
Komentarz: Osiągnąłem już równowartość swojego rekordu na treningu. Niestety uporczywy martwy punkt, który pojawił się w środku ruchu nie pozwolił mi na rozwinięcie skrzydeł. Wyglądało to tak, że do pewnego momentu ciągnęło się lekko i przyjemnie, później napotykałem na opór i znowu lekko i przyjemnie. Druga seria była na szczęście bardziej dynamiczna od pierwszej. Na większych ciężarach mogą pojawiać się problemy. Cieszę się, że chociaż nie ciągnąłem na wózku, bo kiedyś wózek zaczynał mi się nawet na 150kg! W przyszłej metodzie na pewno położę nacisk na dociąganie, bo z tym jest u mnie naprawdę kiepsko. Ale
póki co było ok. Siła idzie do przodu

http://www.sfd.pl/[BLOG]_90packer__Mens_sana_in_corpore_sano.-t1088838.html
"Ciągi w paskach to jak jazda na rowerze z bocznymi kółkami" - BYK
Za tydzień powtarzam ciężar i jeśli się nie poprawi, to znaczy, że jestem przetrenowany, co znaczy, że ciężkie piątki Coan'a nie zdały egzaminu, co będzie skutkowało rozpoczęciem nowej mikrometody na jakieś 3-5 tyg od trójek lub dwójek. Jeśli jednak wszystko pójdzie dobrze, to będę kontynuował ten trening.