Sorki że walnąłem temat i zniknąłem ale nie było mnie trochę przy necie.
Dzięki za rady ale teraz konkrety.
To nie żadna prowokacja.
mam 24 lata.
nie cwiczyłem wczesniej boksu ,ale od zera nie zaczynam:)
Nie chodzi mi o to aby nauczyć się boks albo poprztykać się.
Tylko w przeciągu roku góra 2 przejść na zawodowstwo.
W garażu to cwiczyć mogę w niedzielę po treningu:)
Nie mam zamiaru psuć sobie techniki za wczas.
Kasa to nie problem pracuję, zamierzam trenować po pracy po 19 i 4 rano.
Co do warunków to jak ktoś powiedział wcześniej jest tego dużo i brak czasu wymieniać(psychika ,
warunki fizyczne,Talent ,predyspozycje.)
Powiedzmy że ktoś powiedział iż Bóg mnie stworzył abym był bokserem i obdarzył mnie darami.Kwestia teraz żeby ich nie zmarnować.
Pozdro i sory za błędy bo trochę zasypiam.