Szacuny
1
Napisanych postów
1293
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
26774
Ortiza lekko poniosło Ale Floyd też podszedł po komendzie i coś do niego gadał i nagle *** 2 strzały to też nie było w porządku w ogóle cyrk jakiś a dobra walka sie zapowiadała
"Góra na którą się wspinasz, nie będzie widoczna dla publiki.. Ale i tak nie wolno Ci przestać się wspinać"
Szacuny
21
Napisanych postów
846
Wiek
39 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
7861
Tzn to uderzenie głową to akurat było celowe ale też niezrozumiałe bo akurat po serii ciosów które spadły na głowe floyda. Podobnie nizrozumiale faulował Gołota Riddicka.
A floyd z tego co gadał Kostyra ma 6spraw sądowych w tym niby jedną za zlecenie morderstwa ochroniarza ... Ciekawe ile w tym prawdy
Zmieniony przez - Zakar w dniu 2011-09-18 10:28:06
Zmieniony przez - Zakar w dniu 2011-09-18 10:37:38
Szacuny
11
Napisanych postów
773
Wiek
37 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
9531
Ale Floyd też podszedł po komendzie i coś do niego gadał i nagle *** 2 strzały to też nie było w porządku w ogóle cyrk jakiś a dobra walka sie zapowiadała
Na powtórkach widać, że to Ortiz gadał a Floyd podchodził gotowy już do walki.
Ortiz: Ble ble ble
Floyd: kiwa główką...
Ortiz: cmok... JEEB JEEB.
Te winner is Floyd Mayweather!
Bardzo pożyteczną rzeczą dla niewykształconego człowieka jest czytanie zbioru cytatów
Szacuny
0
Napisanych postów
312
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1666
Ma sprawy w sądzie, to też przedłużyło trochę jego przerwę od boksu. Ale z tym zleceniem morderstwa to chyba nie tak, podobno chciał samochodem zepchnąć drugi samochód z drogi (i w nim był zapewne ochroniarz). Co do zdarzenia i zachowania obu pięściarzy, to uważam, że Ortiz zachował się źle a Mayweather zastosował stare prawo: "oko za oko, ząb za ząb". Jeśli Cortez go liczył, znaczy to, że nokaut był po komendzie. Mój trener mówił, żeby nigdy nie przepraszać. Ring jest od tego żeby walczyć, a nie wymieniać czułości.
Szacuny
11
Napisanych postów
773
Wiek
37 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
9531
Od gongu rozpoczynającego rundę, aż po gong na przerwę należy zawsze pamiętać o regule "Protect yourself all the time". I tu przypomnę pewną historyjkę z Polakiem w roli głównej. Piotr Jurczyk był swego czasu liderem naszej reprezentacji w wadze super ciężkiej, a po przejściu na zawodowstwo radził sobie początkowo nieźle na ziemi polskiej i angielskiej. W maju 1999 roku z rekordem 6-1 wybrał się do Londynu, gdzie miał zmierzyć swe siły z Markiem Potterem. Zabrzmiał gong na pierwszą rundę, Jurczyk wyciągnął w stronę rywala ręce na znak przywitania, a ten "poczęstował go" bombą na punkt i było po zabawie. Zachowanie Pottera było równie chamskie co dziś Mayweathera, lecz w obu przypadkach zgodne z zasadami panującymi w boksie źródło: bokser.org
Szacuny
2509
Napisanych postów
12794
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
841471
Po pierwsze, wielka wtopa Ortiza z głową. Niech ludzie nie robią z niego żadnego bohatera (tutaj to nie ma miejsca ale na zagranicznych forach owszem).
Po drugie Floyd zachował się jak burak, bez klasy, ale jednak było to zgodnie z zasadami. Typowe cwaniackie ( w złym tego słowa znaczeniu) posunięcie, ale jednak nie wbrew zasadom.
Ale niech ktoś mi wytlumaczy ten banan na twarzy Ortiza który po walce się objawił i nie znikał