Witam, denerwuje a zarazem załamuje mnie pewien fakt, dokładniej regularnie co 2 miesiące podczas przerwy tygodniowej w ćwiczeniach dopada mnie jakieś choróbsko typu 1dniowa gorączka 38-9 stopni, 3 dniowa biegunka i wymioty zero apetytu na siłe jem 2 posiłki dziennie, czyli całe przykładowe 4 -6 kilo które przyszło przez ostatnie 2 miesiące znika w niepamięć, przez co zamiast przez ostatnie około 6 miesięcy przytyć przynajmniej 10 kg rosne i spada rośnie i spada i ciągle mam te 67-70kg. Nie wiem czy to takie uwarunkowanie genetyczne ze po prostu już więcej nie moge urosnąć czy coś innego, czy ktoś z was miał podobny przypadek ? Wie ktoś czemu tak jest ?dieta raczej normalna, bo ćwiczymy z kumplem we 2 on rośnie normalnie a je prawie ze to samo, suple tez dobre nie jakieś ruskie z przemytu, chociaz teraz już nie kupuje bo i tak tylko kase wywalam w błoto. Proszę o jakieś porady o co tutaj chodzi 



Krzysztof Piekarz