Biegało się sympatycznie rywalizacja trochę za ostra, ale myślę że wysiłek na marne nie poszedł.
Ja miałem kryzys na każdym treningu
na 6-7 km zawsze opadam z sił potem walka z samym sobą i jakoś leciało kolejne 10km.
Co do rad:
1. Wygodne buty ( poobcierasz stopę i zniechęciszz się do biegania)
2. Majtki z długimi nogawkami (getry) jeżeli dystans jest dłuższy ( obtarte pachwiny to coś okropnego )
3. Warto mieć wodę, kilka łyków potrafi orzeźwić i można powalczyć o dystans.
Ja miałem kryzys na każdym treningu
na 6-7 km zawsze opadam z sił potem walka z samym sobą i jakoś leciało kolejne 10km.
Co do rad:
1. Wygodne buty ( poobcierasz stopę i zniechęciszz się do biegania)
2. Majtki z długimi nogawkami (getry) jeżeli dystans jest dłuższy ( obtarte pachwiny to coś okropnego )
3. Warto mieć wodę, kilka łyków potrafi orzeźwić i można powalczyć o dystans.

Jutro musze jakieś nowe trasy obczaić 