nie miałem tu jednak na myśli sosów, znajdują się też sałatki bez, gdzie sosy podają w dodatkowych saszetkach. Co do selekcji warzyw to fakt. Co do mięsa to nie miałem też na myśli mielonych w burgerach, lecz normalne w kawałkach. Co prawda zarówno mięso jak i warzywa nie pochodzą z eko fart, ale myślę, że można je spokojnie porównać do tych produktów pozyskanych z supermarketów (gdzie często filet z kurczaka, którego nie upieczemy od razu to kolejnego dnia już śmierdzi - nie wiadomo ile one już tam leżą i jak są przetrzymywane)
Faktem jest to, że nie można opierać diety na fast foodach, bo tak jak wspomniałeś zamulają, jednak rozważając tylko pod względem makroskładników w wybranych produktach, nie biorąc pod uwagę sposobu przygotowania, użytych sosów i konserwantów itp - co niekorzystnie wpływa na nasz organizm, to makroskładniki będą te same.
A chyba o to chodziło @jarekd1234. Aby wykazać czym się różni przykładowy "ser ze sklepu", a "ser z fastfooda", więc odpowiedź jest prosta. Sposobem przyrządzenia, przetrzymywania - co wpływa w jakimś stopniu na przyswajalność dla naszego organizmu.
Faktem jest to, że nie można opierać diety na fast foodach, bo tak jak wspomniałeś zamulają, jednak rozważając tylko pod względem makroskładników w wybranych produktach, nie biorąc pod uwagę sposobu przygotowania, użytych sosów i konserwantów itp - co niekorzystnie wpływa na nasz organizm, to makroskładniki będą te same.
A chyba o to chodziło @jarekd1234. Aby wykazać czym się różni przykładowy "ser ze sklepu", a "ser z fastfooda", więc odpowiedź jest prosta. Sposobem przyrządzenia, przetrzymywania - co wpływa w jakimś stopniu na przyswajalność dla naszego organizmu.
non omnis moriar~`
.
Co do węgli, zbyt duża ilość cukrów prostych stwarza zagrożenie zachorowania na cukrzyce, więc też trzeba pilnować co jemy, jak jemy i ile. Tak samo fruktoza- chyba nikt ciągle go nie je? Tak samo jak nikt nie je samego błonnika.