Jako psychofan Aliego, jestem troche zawiedziony. Ali przybral taktykę stójki z K-1, zero ataku, caly czas sie chowal za gardą czekając na sprzedanie cepa, niestety, w MMA rękawice są małe i taka garda przepuszcza ciosy. Z Werdumem co prawda mogl sobie na to pozwolic, bo te uderzenia były słabe, ale z takim JDS np. mogłoby sie skonczyc nokautem. Ali ewidentnie bał się wdać w taka wymianę jak np. z Duffym, ze względu na możliwosc obalenia i parter Werduma. Jest to zrozumiałe, jednak chociaz w samych koncowkach kazdej z rund mogl bardziej zaryzykować i zapyerdolic jakas mordercza serię, ewentualnie pokusić się o g'n'p, zeby bardziej zaznaczyć swoja przewagę. Czasem miał go odsłoniętego, a i tak nie atakował. Kondycyjnie tez nie najlepiej.
Werdum to juz w ogole chvja pokazal, co prawda w stojce coś tam trafial, ale jak wyzej napisalem, zero siły ciosu, nie potrafil w zaden sposob obalić Aliego, jedynie w klinczu sie na nim wieszal i kładł na glebę z nim na sobie, przez co tylko oddawał pkty Aliemu, za zajecie pozycji dominującej. Na glebie tez nie potrafil nic z nim zrobić (nie liczac heel hooka (?) na koniec).
Decyzja prawidłowa, bo jak juz napisalem, po pierwsze Werdum sam pkty oddawał, po drugie Ali obalał i unikał obaleń, a jesli chodzi o Werduma to zaden z jego depserackich atakow na nic mu się zdał.
Mam nadzieje, ze w walce z Big Footem Overeem nie bedzie sie już bał parteru i bedize wchodził w ostre wymiany, ogólnie pokaze sie z lepszej strony. Zamiast chować się za gardą powinien popracować nad pracą nóg i unikać ciosów, tak jak to robi JDS. Silva ma potęzny g'n'p i na to Ali będzie musiał uważać.
Barnett dał radę, zgodnie z przewidywaniami wiekszosci, Rogers w ogole tu nie istniał, zapowiada się ciekawa walka z Kharitonovem.
Monson-Cormier to chyba najciekawsza z walk, Cormier dobra stojka, swietne kombinacje, o zapasach nawet nie wspominając. Szkoa, ze Monson nie mial szansy wykazac sie na glebie, mogl probowac wiecej obaleń. Swoją droga technikę bokserską Jeff ma tez calkiem niezla, niestety wszystko psuje jego krotki zasięg.
Werdum to juz w ogole chvja pokazal, co prawda w stojce coś tam trafial, ale jak wyzej napisalem, zero siły ciosu, nie potrafil w zaden sposob obalić Aliego, jedynie w klinczu sie na nim wieszal i kładł na glebę z nim na sobie, przez co tylko oddawał pkty Aliemu, za zajecie pozycji dominującej. Na glebie tez nie potrafil nic z nim zrobić (nie liczac heel hooka (?) na koniec).
Decyzja prawidłowa, bo jak juz napisalem, po pierwsze Werdum sam pkty oddawał, po drugie Ali obalał i unikał obaleń, a jesli chodzi o Werduma to zaden z jego depserackich atakow na nic mu się zdał.
Mam nadzieje, ze w walce z Big Footem Overeem nie bedzie sie już bał parteru i bedize wchodził w ostre wymiany, ogólnie pokaze sie z lepszej strony. Zamiast chować się za gardą powinien popracować nad pracą nóg i unikać ciosów, tak jak to robi JDS. Silva ma potęzny g'n'p i na to Ali będzie musiał uważać.
Barnett dał radę, zgodnie z przewidywaniami wiekszosci, Rogers w ogole tu nie istniał, zapowiada się ciekawa walka z Kharitonovem.
Monson-Cormier to chyba najciekawsza z walk, Cormier dobra stojka, swietne kombinacje, o zapasach nawet nie wspominając. Szkoa, ze Monson nie mial szansy wykazac sie na glebie, mogl probowac wiecej obaleń. Swoją droga technikę bokserską Jeff ma tez calkiem niezla, niestety wszystko psuje jego krotki zasięg.
Ulubieńcy: Cain Velasquez, Mark Hunt, Luke Rockhold, Genki Sudo




Pokazał mało, liczyłem na TKO, ale taktyka z 
Styles make fights, topowy striker vs topowy grappler i wyszedł cyrk. Walka była z***ana i to Werdum ją z***ał, więc c*** mu w dupę, a nie półfinał.