Szacuny
2
Napisanych postów
37
Wiek
40 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
217
Ja tez uderzam kciukiem w górę i to nie przez kwestię wygody bo przez początkowe stosowanie złej techniki naraziłem swój nadgarstek na lekką kontuzję, bez owijek i maści rozgrzewających nie podchodziłem do treningu a zadawanie ciosów sierpowych zadawało mi wiele bólu.
Szacuny
3
Napisanych postów
725
Wiek
42 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
14919
Kiedyś już była o tym dyskusja w tym dziale . Z mojego doświadczenia i czego się uczyłem/widziałem/testowałem w sparingach:
- bliski i średni dystans sierp z kciukiem do góry
- daleki dystans, długi sierp/zamachowy cep - kciuk poziomo, albo w dół
Szacuny
2
Napisanych postów
346
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
4656
Trenuje kickboxing. Z tego co wiem nie ma wielkiej różnicy w kwestii ustawienia dłoni przy wyprowadzaniu sierpowych. Trener kiedyś powiedział mi, że to, iż tak dużo osób wyprowadza sierpa kciukiem do góry jest podyktowane specyfiką wczesnych rękawic, w których kciuk nie był odpowiednio zabezpieczony. Uderzano tak bo raz, że było bezpieczniej dla nas - nie złamiemy palucha, a dwa, że można było omyłkowo komuś oko uszkodzić (lipne szwy) jak się kciukiem zahaczyło. Teraz to ponoć bez różnicy wielkiej. Mimo wszystko w krótkim dystansie lepiej do góry (lepiej wejdzie), w długim dowolnie. Niby powinno się pierwszymi 2 knykciami uderzać co sugeruje kciuk do góry, z drugiej strony są sytuacje gdzie dłoń równolegle do podłogi pozwala trafić... a z kciukiem do góry nawet nie muśniesz. Ja tam i tak chyba ~45 stopni uderzam więc coś pośredniego. Dopiero na krótkim dystansie kciuk do góry.
Szacuny
0
Napisanych postów
10
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
241
Mój trener (od boksu) zawsze mówi, żeby bić z kciukiem do góry. Argumentuje nie ochroną kciuka, ale mniejszym ryzykiem uszkodzenia tych dwóch słabszych kostek, tzn. jak bije się sierpa z dłonią obróconą w dół, a przeciwnik robi zbyt wolny unik, to można przywalić nie dwoma pierwszymi knykciami, tylko tymi słabszymi, "które lubią pękać i wpadać do środka dloni, a potem pan chirurg musi ich bardzo długo szukać" (jedna ze złotych myśli trenera:P)
a propos ciosów Fedora, kiedyś wygrzebałem taką szkoleniówkę, ale wydaje mi się to jakieś takie... dziwne?