1.
Trening domatora (siłownia) zapewne widziałeś więc stosuj się to ćwiczeń.
Co do walki:
1. Rób dziennie kilkadziesiąt pompek na kościach dłoni a w późniejszym stadium na kości nadgarstka. Wzmocni to poszczególne kości i unikniesz złamań podczas prawdziwego ciosu. Z początku będziesz się przy tym zwijał z bólu ale w końcu taka jest cena siły.
2. Wzmocnił brzuch, to podstawa, do przyjmowania obrażeń i zadawanie kopnięć. Rozmaite brzuszki, nie rób koniecznie na rzeźbę, możesz mieć idealny kaloryfer ale będzie on na tyle mocny aby przetrwać normalny cios i umożliwić ci kontynuowanie walki.
3. Kondycja - tego omawiać nie musze.
4. Najważniejsza jest psychika; możesz się wypakować na maksa, możesz uderzać w worek z siłą 3000N, 100 razy w ciągu 10 sek ale jak nie będziesz nastawiony na walkę i dobrze jej nie rozplanujesz to przegrasz.
I na koniec nie miej żadnych złudzeń co di siły i wytrzymałości bo najbardziej liczy się doświadczenie. Zapisz się na Kick Boxing albo Krav Maga, bądź inny sport/system walki bardziej kontaktowy gdzie poprzez sparingi ogarniesz się troche i przekonasz jak wiele/mało potrafisz.
PS: Jak jesteś początkującym a przyszłoby ci teraz walczyć to na ten czas odpuść sobie uderzenia sierpowe (allias. (ostatio w modzie) uderzenia na Pudziana)). Sierpowe są efektowne i bardzo skuteczne ale w wykonaniu początkujących nie ma racji bytu. Pracuj na prostymi, są szybkie, skuteczne i dają przewagę (nieznaczną) psychologiczną .