Witam. Niedawno przeczytałem, że regenreacja mięśni brzucha trwa całe dwa dni, a nawet i więcej. Na forum jednak przeczytałem, że można ćwiczyć go nawet 6 razy w tygodniu.
Dotychczas ćwiczyłem codziennie: pn, śr, pt brzuszki i kolana do klatki z treningu Lafay'a, a we wszystkie pozostałe dni ABS II. Taki trening nie jest chyba przemęczający. Po wykonaniu tych ćwiczeń nie czuję bólu (tylko w trakcie, więc regeneracja 24h chyba mi starczy?) Myślałem, że mogę wprowadzić jeden dzień odpoczynku.
I jeszczo jedno. Czy po dość intensywnym pływaniu rano (9:00) można wykonać ABSII o 20:00? A czy po pływaniu o 19:00 możnaby wykonać o 21:00 ABS II?
Nie wiem czy w ogóle jest sens tak łączyć wytrzymałość z mięśniami?
Raz ćwiczyłem ABS II zaraz po basenie i mimo że nie są to jakieś masakryczne ćwiczenia czułem się bardzo zmęczony i chciałem jak najszybciej przerwać. W takich sytuacjach trzeba chyba darować sobie jedną z aktywności, żeby wyniki były lepsze?
Dotychczas ćwiczyłem codziennie: pn, śr, pt brzuszki i kolana do klatki z treningu Lafay'a, a we wszystkie pozostałe dni ABS II. Taki trening nie jest chyba przemęczający. Po wykonaniu tych ćwiczeń nie czuję bólu (tylko w trakcie, więc regeneracja 24h chyba mi starczy?) Myślałem, że mogę wprowadzić jeden dzień odpoczynku.
I jeszczo jedno. Czy po dość intensywnym pływaniu rano (9:00) można wykonać ABSII o 20:00? A czy po pływaniu o 19:00 możnaby wykonać o 21:00 ABS II?
Nie wiem czy w ogóle jest sens tak łączyć wytrzymałość z mięśniami?
Raz ćwiczyłem ABS II zaraz po basenie i mimo że nie są to jakieś masakryczne ćwiczenia czułem się bardzo zmęczony i chciałem jak najszybciej przerwać. W takich sytuacjach trzeba chyba darować sobie jedną z aktywności, żeby wyniki były lepsze?
Krzysztof Piekarz
). Sylwetka zauważalnie lepsza choć wydaje mi się, że przez zaniżone wymagania A3-A6 i zbyt szerokie rozstawianie rąk w A2, mam trochę mało rozwiniętą klatkę. Niestety nie robiłem pomiarów przed i po, mogę wysłać foty czy coś
). Żeby sobie samemu zadośćuczynić od zeszłego poniedziałku wróciłem na poziom 2. Dodatkowym moim założeniem jest lecieć do stagnacji, choć może nie całkowitej bo jednak celuję w masę, ale nie chciałbym przechodzić dalej poniżej 6*15 powtórzeń dla większości ćwiczeń. (sugestia drugiego tomu o lepszym wzroście powyżej 6*10, potwierdzona przeze mnie własnymi obserwacjami na poziomie 8)
generalnie sylwetka kształtuje się w sposób bardzo pożądany

Nie czułem
Zacząłem już robić przydisady na jednej nodze bez trzymania framugi dochodząc maksymalnie do 6 po 16 (myślałem, że ból przejdzie w miarę ćwiczeń... kolejny błąd?
Bardzo ważny jest.
) i odginanie góra-dół dużego palca (większa elastyczność=mniejsza podatność na urazy pan szpec powiedział)
.