Zaglądam na Forum rzadko,ale... Minęło już tyle lat od "złotych" czasów polskiej... co do kat 65,0kg,proponuje cofnięcie się do lat 90-tych i początku tego wieku. Otóż niskie kat wagowe wyglądały dokładnie,jak te ciężkie,tyle,że zawodnicy byli mniejsi rozmiarowo. Ale wychodziło WIELU świetnie przygotowanych kulturystów. W moje karierze trenerskiej miałem i w tej kat Mistrza Polski seniorów i także MP weteranów.. To a propos- czy dorosły facet 65kg może wyglądać jak
kulturysta. Nie masz pojęcia,jak doskonale. Niektórzy mistrzowie,jak patrzę na dzisiejszy poziom,byliby w pierwszej trójce open MP...

.
Cóż, Polski Związek zmarnował ostatnie 10 lat, Prezes pokłócił się z większością wartościowych działaczy,sportowców,z mediami i niemal wszystkimi wokół i, jak przepowiedziałem wiele lat temu,poziom już tylko spada. Zawodników się nie szanuje,co widać na zdjęciach tego tematu,weryfikacja na korytarzu...
Nigdy,jako sędzia i zawodnik,nie zgadzałem się z taką organizacją dla mnie jako startującego jak również w stosunku do moich zawodników,z których,przypomnę,nigdy żaden nie zajął miejsca poniżej podium. Degradacja Związku postępuje,poziom sportowy dramatycznie spada a ludzi nadal się nie szanuje. Wielka szkoda,bo młodzi ludzie,którzy do mnie przychodzą po pomoc w przygotowaniach,poświęcają niemal całe życie dla wyniku sportowego a Organizacja,która powinna te sporty wspierać, tylko przeszkadza... Moja zawodniczka,Gosia(pozdrawiam),jest nadal aktualną Mistrzynią Polski w kulturystyce kobiet,ponieważ w tym roku...żadna kobieta nie wystartowała,z tego,co wiem... W końcu lat dziewięćdziesiątych 3 kategorie kobiet- każda na MP obsadzona po kilka zawodniczek, z tego w każdej kat 2-3 super przygotowane.... Takie fakty dają obraz działalności całej IFBB w Polsce i nie ma co z tymi faktami dyskutować. Jedyny ratunek w innej organizacji(nie mam nikogo na myśli), która z prawdziwym poświęceniem zajmie się organizacją i działalnością sportową w Naszych dyscyplinach, odebranie PZKFiTS uprawnień państwowych i budowanie nowego Związku ludzi z pasją i oddanych nie wycieczkom zagranicznym Prezesa z żoną za państwowe pieniądze, a wspieraniu i pomocy ciężko trenującym Nasze sporty zawodnikom i promowaniu tak fajnych dyscyplin i wspaniałego stylu życia,który rodzi się na tysiącu siłowni w Polsce a nie rzadko powinno mieć finał na wspaniałych,świetnie zorganizowanych zawodach,na miarę determinacji i poświęcenia trenujących i startujących w takich zawodach... A nie,jak psy na korytarzu,bo w domu,to tylko działacze....
Pozdrawiam. Krzysztof Tur, siłownia "Pyton" Warszawa